Przegląd mini konsol retro - czyli jak współcześnie grać w klasyki?

Retro gaming cieszy się sporą popularnością. Starsi gracze bardzo chętnie sięgają po urządzenia pozwalające im przenieść się w czasy swojego dzieciństwa. Ten trend dostrzegają także producenci elektroniki, którzy od pewnego czasu starają się skorzystać na nostalgii graczy. Zapraszamy na mały przegląd współczesnych konsol retro w wersji mini.

Pojęcie współczesne konsole retro brzmi trochę dziwacznie. Niemniej od pewnego czasu obserwujemy na rynku rozwijającą się kategorię konsol inspirowanych najbardziej kultowymi sprzętami gamingowymi. Urządzenia te tak naprawdę są platformami do emulacji na licencji oryginalnych sprzętów. Trend na dobre zapoczątkował NES Classic Mini produkowany przez Nintendo. Konsolka zadebiutowała w 2016 roku i pozwoliła graczom na zakosztowanie klasyków z ery 8-bitowych gier na współczesnych telewizorach.

Oczywiście nie jest tak, że wcześniej nie powstawały podobne urządzenia. Najczęściej jednak mieliśmy do czynienia z chińskimi paździerzami o wątpliwej jakości lub z naprawdę solidnymi platformami do odtwarzania gier retro, ale bez oficjalnej licencji. NES Classic Mini pokazał, że można mieć w domu urządzenie do ogrywania starych gier, które wygląda, jak pocieszna miniaturka oryginalnej konsoli. Od tego czasu powstało kilka urządzeń opartych o podobną koncepcję i postaramy się wam część z nich lepiej przybliżyć.

NES i SNES Classic Mini – retro konsole Nintendo

W 2016 roku Nintendo w odpowiedzi na rosnące zainteresowanie grami retro postanowiło dać swoim fanom miniaturową wersję swojego NES'a. Początkowo planowano krótką serię, ale duże zainteresowanie zaowocowało przedłużeniem produkcji. NES Classic Mini otrzymał obudowę stylizowaną na pierwszą 8-bitową konsolę marki, ale o rozmiarach mieszczących się w dłoni. W zestawie znalazł się jeden kontroler stylizowany na oryginalnego kanciastego pada z NESa.

Zapomnijcie o korzystaniu z kartridży. Konsola jest tak naprawdę urządzeniem emulującym, które posiada 30 preinstalowanych gier. Wśród nich znalazły się pierwsze trzy części Super Mario Bros., The Legend of Zelda, Donkey Kong, czy Metroid. Lista obejmuje wiele klasyków, które zapoczątkowały największe marki Nintendo. Pod tym względem konsola faktycznie robi dobrą robotę, choć nie da się ukryć, że wielu graczy nie znajdzie na niej gier swojego dzieciństwa. Ograniczona liczba gier i brak oficjalnej możliwości dogrywania tytułów to niewątpliwy minus mini retro konsol Nintendo. Warto dodać, że na rynek japoński wydano reskin konsoli, czyli Famicon Classic Mini. Ten w standardzie posiada dwa pady montowane charakterystycznie w obudowie.

SNES Classic Mini powstał na podobnej zasadzie rok po swoim poprzedniku. Tym razem gracze otrzymali konsolkę pozwalającą sięgnąć po 21 gier z czasów ery 16-bitowej. Ponownie na pokładzie zagościły tytuły z najważniejszych serii Nintendo, a do tego doszły m.in. Castelvania III, Mega Man X, czy Final Fantasy III. Mniejszą ilość gier mają wynagrodzić poniekąd dwa kontrolery. Dzięki nim od razu będzie się można cieszyć grami dla dwóch graczy. Oczywiście design konsoli jest bezpośrednią kopią oryginału, ale całość pomniejszono. Niestety konsole Nintendo Mini nie są już produkowane i można je dorwać tylko z drugiej ręki.

The C64 Mini, The Amiga 500 Mini i The 400 Mini – wspomnienie pierwszych domowych komputerów

Wielu graczy w Polsce zaczynało swoje przygody z gamingiem od domowych komputerów sprzed ery PC. The C64 Mini jest pierwszym retro urządzeniem opracowanym przez firmę RetroGames. Mamy tu do czynienia tak naprawdę z małą konsolką emulującą system Basic i pozwalająca na odpalanie aż 64 klasycznych gier z kultowego Commodore 64. Na liście gier znalazło się wiele hitów, ale też producent starał się zadowolić graczy z różnych zakątków świata, a co za tym idzie nie każda gra będzie w punkt trafiona. Niemniej jak wspomnieliśmy powyżej w przypadku preinstalowanych tytułów ciężko zadowolić wszystkich. Producent tego urządzenia zdawał sobie sprawę, że nie każdy będzie zadowolony, dlatego zadbał o możliwość odpalania własnych ROMów. Standardowo system uruchamia jeden plik z pamięci USB, ale po instalacji aktualizacji można na pendrive wrzucić całą swoją bibliotekę gier.

The C64 Mini wita graczy po odpaleniu przejrzystym menu z wyborem gier, ale interfejs pozwala na przełączenie się w tryb systemu Basic. Nie zabrakło różnych ustawień obrazu, który pozwala dostosować widok do różnych telewizorów i umożliwia symulowanie różnych efektów z CRT. Oczywiście, jak we wszystkich urządzeniach z tego artykułu mamy tu port HDMI. Wizualnie sprzęt wygląda dosłownie, jak zminiaturyzowany komputer z lat 80-tych. Niestety klawiatura jest tylko atrapą, ale producent wydał również pełnowymiarowy odpowiednik konsoli jeśli to dla kogoś problem. W zestawie znalazł się joystick, który podobnie jak oryginał nie jest zbyt wygodny, a do tego pod względem jakości jest najsłabszym elementem konsoli. Zresztą zapraszamy do naszej recenzji The C64 Mini.

W latach 90-tych polscy gracze dzielili się na kilka grup. Obok tych korzystających z Commodore byli też posiadacze Amigi, którzy mogli się cieszyć grami o niemal realistycznej oprawie graficznej. Przynajmniej tak niektóre tytuły się postrzegało w tamtych czasach. The A500 Mini jest miniaturową repliką Amigi 500. Ponownie dostajemy fantastycznie odwzorowane urządzenie, które też posiada atrapę klawiatury. System urządzenia obsługuje nie tylko emulację Amigi 500, ale także Amigi 1200. Na pokładzie znalazło się 25 klasycznych gier. Ponownie producent pomyślał o możliwości odpalania własnych ROMów, więc posiadacze sporych bibliotek mogą się cieszyć swoimi ulubionymi grami. W zestawie The A500 Mini oprócz samej konsolki znajdziemy również klasycznego pada i myszkę stylizowaną na oryginalny kontroler. Dodajmy, że wszystkie kontrolery z urządzeń marki RetroGaming łączą się przez USB i są kompatybilne ze współczesnymi urządzeniami. Także do tych konsol można podłączyć inne kontrolery przez USB.

The 400 Mini jest najnowszym urządzeniem marki RetroGames. Sprzętowi przyświecają dokładnie takie same założenia, jak powyższym urządzeniom. Miniaturowa konsola wygląda fenomenalnie i jest stylizowana na klasyczny model Atari 400. Systemowo emuluje gry z Atari 400/800, XL, XE i 5200. W zestawie znalazł się joystick Atari CX-40. Na pokładzie zainstalowano 25 klasycznych gier i ponownie umożliwiono odpalanie ROMów z pamięci USB.

PlayStation Classic Mini – słodko-gorzka konsola

Zapowiedź PlayStation Classic Mini była wielkim wydarzeniem i spełnieniem marzeń miłośników konsol Sony. Niestety szybko okazało się, że urządzenie przygotowane przez Japończyków jest bardzo ubogim w opcje i oferuje gry, które ciężko określić mianem kultowych. Co prawda na pokładzie znalazły się pewne perełki, ale ostatecznie większość z 20 zainstalowanych gier nie kojarzyła się bezpośrednio z sukcesem PSX'a. Nie były to też w dużej mierze gry, które w pełni pokazywały potencjał konsoli.

Wiele osób liczyło, że otrzymają konsolę odpalająca ich bibliotekę płyt z grami z pierwszego PlayStation na współczesnych telewizorach. Ostatecznie PlayStation Classic Mini okazało się skrzynką z emulatorem, która nie trafiła w serduszka fanów marki. Sytuacji nie pomagała wysoka cena. Dziś urządzenie można kupić z drugiej ręki. Jeśli dorwiecie je tanio to na pewno jest to ciekawa opcja na poznanie kilku tytułów z czasów szóstej generacji konsol. Niemniej są lepsze metody.

Atari 2600+ - imponująca wierność oryginału

Atari 2600+ jest prawdopodobnie najbardziej imponującą konsolą w całym zestawieniu. Mamy do czynienia z niezwykle wierną repliką. Co prawda konsola jest nieco mniejsza od oryginału, ale poza tym jej design odtwarza oryginał doskonale. Jednak nie to stanowi o jej wyjątkowości. W obudowie znalazły się wszystkie przełączniki z pierwowzoru, a joystick i kontrolery paddle łączą się przez klasyczne gniazda. W zestawie znalazły się trzy kontrolery. Gracze za pomocą dźwigni na obudowie mogą przełączać gry i ustawienia konsoli.

O ile Atari 2600+ jest platformą do emulacji to emuluje praktycznie 1:1 oryginał. W obudowie znalazło się gniazda na kartridże i dołączone gry do zestawu znajdują się właśnie na nośniku zewnętrznym. Powiecie, że to dodaje klimatu, ale takie rozwiązanie wynika z faktu, że konsola odpala również oryginalne kartridże! Jeśli macie w domowej bibliotece gry wyprodukowane w latach 80-tych na konsole Atari 2600 i 7800 to możecie je uruchomić bez przeszkód na tym sprzęcie. Podobnie sprawa się ma ze wszystkimi oryginalnymi kontrolerami, jakie powstały do tej konsoli! Prawdziwy sztos, choć nie ma co się łudzić, że ta konsola powstała dla największych fanów klasyka. Gry z tej platformy będą cieszyć nielicznych retro-maniaków. Niemniej Atari 2600+ po prostu imponuje szacunkiem twórców do oryginału. W zasadzie jest to oryginalne Atari 2600 z wbudowanym HDMI.

Sega Mega Drive Mini – powrót na salony

Sega nie przetrwała wojny konsol i od wielu lat zajmuje się wydawaniem gier. Natomiast licencję na swoje urządzenia rozdawała na prawo i lewo przez co rynek zalewała fala miernej jakości imitacji starych konsol firmy. Ten stan rzeczy w końcu dał się Japończykom we znaki i postanowili wydać swoje miniaturowe urządzenie. Sega Mega Drive Mini jest wierna koncepcji miniaturyzacji oddającej wygląd oryginałów. W tym przypadku mamy do czynienia z pomniejszonym klonem konsoli Mega Drive/Genesis. Konsola jest chwalona za jakość wykonania, a w zestawie oferuje także dwa klasyczne kontrolery z trzema przyciskami akcyjnymi. Pady łączą się przez USB, ale niestety urządzenie ma problemy z czytaniem zamienników.

System konsoli posiada wgrane 42 gry, a w zasadzie 40 tytułów, ponieważ jedna pozycja to trylogia Mega Mana. Wśród gier znalazło się wiele fantastycznych pozycji, jak choćby przygody Sonica, Castlevania: The New Generation, Street Fighter, czy Golden Axe. Oczywiście znajdą się powody do narzekania na dobór gier i niestety oficjalnie nie można skorzystać ze swoich ROMów. Niemniej Sega Mega Drive Mini od Segi jest świetnym sposobem na poznanie gier z konsol tej marki. Tylko pamiętajcie, że inne mini konsole Segi od firm zewnętrznych to jakościowe paździerze!

Jak widzicie nie brakuje na rynku urządzeń pozwalających zapoznać się z najbardziej kultowymi systemami do gier. Mini konsole cieszą się dużą popularnością i specjalnie się temu nie dziwimy. To zdecydowanie wygodniejszy sposób na retro granie, który nie wymaga inwestowania w retro telewizory, akcesoria i gry, które często są niedostępne lub absurdalnie drogie. Chociaż nie ukrywamy, że granie na tych oryginalnych urządzeniach ma w sobie to coś.

Daj znać o nas znajomym

Volkswagen Golf R - najszybszy w historii

Volkswagen Golf kilka dekad temu pokazał światu że mały hatchback może rzucić wyzwanie na drodze sportowym coupe. Golf GTI stał się prawdziwą legendą i zapoczątkował erę hot-hatchy. Dziś rolę następcy kultowego modelu oraz sportowego ducha klasycznego GTI pełni Golf R. Nie jest to już prosta konstrukcja dająca radość z jazdy, ale zaawansowana technologicznie maszyna do szybkiego pokonywania zakrętów.

Volkswagen obiecywał, że jeszcze w tym roku pokaże nowego Golfa R i dotrzymał słowa. Najnowszy pocisk na kołach wyjechał z cienia i zaskakuje kilkoma naprawdę kuszącymi cechami. Pod maską drzemie silnik o mocy 320 KM, które trafiają na wszystkie koła. Dzięki temu pierwszą setkę osiągniemy po upływie 4,7 s. Co jeszcze ma do zaoferowania król kompaktów w topowej odsłonie?

Volkswagen Golf R - napęd stworzony dla radości z jazdy

Najnowsze dzieło niemieckich inżynierów ma stawiać przede wszystkim na efektywną jazdę i w razie potrzeby oferować prawdziwą radość z prowadzenia. Zacznijmy od tego co pod maską, czyli 2-litrowego silnika TSI o mocy 320 KM i maksymalnym momencie obrotowym wynoszącym 420 Nm. Cała moc trafia na wszystkie koła za pośrednictwem sześciobiegowej przekładni manualnej lub opcjonalnego automatu DSG o siedmiu przełożeniach. Taka konfiguracja ma pozwolić Golfowi R na osiągnięcie pierwszej

Co na prezent dla geeka?

Święta zbliżają się wielkimi krokami i sporo osób zadaje sobie pytanie o to co dać pod choinkę bliskim? Doszliśmy do wniosku, że może się wam przydać mały poradnik i dlatego podpowiadamy prezenty dla geeków!

Moglibyśmy wypunktować garść konkretnych przedmiotów, ale nie o to chodzi. W tym poradniku chcielibyśmy zwrócić uwagę na kilka kategorii rzeczy, które spodobają się geekom. W końcu najlepszy prezent to taki, który jest dopasowany do obdarowywanej osoby. To wy znacie najlepiej swoich bliskich i będziecie wiedzieć, co lubią. My postaramy się wam wskazać drogę, jaką podążać wybierając prezenty dla geeków. Bez przeciągania rzućmy okiem na kilka naszych pomysłów!

Funko POP, figurki i inne durnostojki

Wszelkiego rodzaju kurzołapy cieszą się sporą popularnością i także często są wybierane na prezenty. Szukając upominków dla geeków macie naprawdę spore pole do popisu w tym temacie. Jednym z najciekawszych i wywołujących uśmiech na twarzy pomysłów będzie obdarowanie geeka figurką Funko POP. Co to takiego? Bardzo możliwe, że już mieliście z nimi do czynienia i nawet o tym nie wiedzieliście. To takie sympatyczne figurki z dużymi główkami i małymi ciałkami. Wymyślcie sobie franczyzę i na pewno powstała już nie

Gry z PlayStation na PC

W ostatnim czasie rozgorzewa dyskusja na temat ekskluzywności gier. Nie ma co ukrywać, że era „exów” niestety dobiega końca i sami włodarze platform jasno dają to do zrozumienia. Taki stan rzeczy szczególnie boli fanów PlayStation, którzy przywiązywali wielką wagę do marek ekskluzywnych produkowanych przez studia Sony. Dlatego dziś przyjrzyjmy się grom z PlayStation, które trafiły na PC.

Sony obrało ciekawą strategię wydawania swoich gier na innych platformach. A w zasadzie platformie, ponieważ Japończycy oferują swoje tytuły jedynie na PC spośród konkurencyjnych sprzętów. Patrząc na dotychczasowe premiery można założyć, że wydawca rzuca na pecety pierwsze części swoich marek tuż przed pojawieniem się kontynuacji na PlayStation lub w okolicach takich debiutów. Wynika to zapewne z chęci zarzucenia przynęty na graczy. Jeśli spodoba im się pierwsza część to niech kupią konsolę i grają w kontynuację na niej. Ot przemyślana marketingowa strategia. Oczywiście trafiają się także inne gry pojawiające się na PC. Tutaj zazwyczaj mija odpowiedni czas od premiery, choć i tu są pewne wyjątki.

Nie będziemy dyskutować o polityce marki i tym, czy powolne eliminowanie ekskluzywnych tytułów jest dobre dla branży i graczy. Zamiast tego krótko przyjrzymy się gr

McLaren Artura - hybryda bez biegu wstecznego

McLaren Artura na pierwszy rzut oka jest kolejnym zwykłym modelem tej marki. Mamy tu naturalną ewolucję designu i pozornie sporo elementów z poprzedników. Przynajmniej takie wnioski mogą się nasuwać, gdy patrzymy na następcę modelu 570S. W końcu drogowe auta marki od wielu lat korzystają z tych samych elementów dostosowanych na potrzeby nowych modeli. Tymczasem McLaren Artura to prawdziwy przełom technologiczny i krok w przyszłość brytyjskiego producenta.

Brytyjczycy postanowili stworzyć współczesny supersamochód opierający się o najnowsze trendy. W efekcie mamy tu jeżdżący zlepek nowoczesnych technologii. McLaren Artura korzysta z zupełnie nowego podwozia zaprojektowanego od zera. Oczywiście nie mogło zabraknąć napędu hybrydowego w tym wypadku w wersji plug-in. Przyjrzyjmy się bliżej autu, o którym będzie się długo dyskutowało.

McLaren Artura - nowy rozdział brytyjskiej marki

McLaren Artura jest ważny z dwóch względów. Po pierwsze model ten ma zastąpić w ofercie McLarena 570S produkowanego od 2015 roku. Poprzednik będący bazową maszyną marki stał się także najlepiej sprzedającym samochodem drogowym marki. Nie ma się co dziwić, że Artura ma dużą wagę dla przedsiębiorstwa. Jednak jeszcze ważniejsze jest to, że firma wraz z nową maszyną zmienia technologię bazową dla swoich s

Jakie alternatywy dla Spotify?

Spotify jest najpopularniejszą aplikacją do słuchania muzyki. To stwierdzenie prawdopodobnie jeszcze długo będzie słuszne, ale konkurencja nie śpi, a melomani mają coraz więcej ciekawych opcji do wyboru. Postanowiliśmy się przyjrzeć, jakie są alternatywy dla Spotify?

Korzystanie z platform do strumieniowania muzyki jest bardzo wygodnym rozwiązaniem w dobie powszechnego posiadania smartfonów i innych urządzeń z dostępem do internetu. W swoich kieszeniach mamy dzięki aplikacjom pokroju Spotify dosłownie bibliotekę milionów utworów. Jeśli jeszcze nie korzystasz z takich platform i chcesz zacząć to postaramy się przybliżyć dostępne w Polsce aplikacje do słuchania muzyki. Poniższy tekst opisze pokrótce najważniejsze platformy, ale nie jest w żaden sposób opiniotwórczy. Chcemy, abyście poznali możliwości i jeśli dana aplikacja was zainteresuje to sprawdźcie, jak wyglądają aktualne warunki odnoszące się do obszerności biblioteki, czy cen subskrypcji.

Wiele aplikacji do słuchania muzyki pozwala na korzystanie z treści za darmo. Wiąże się to z reklamami pomiędzy utworami. Rozwiązaniem jest zazwyczaj wykupienie abonamentu. QW większości przypadków mamy do dyspozycji kilka progów miesięcznych opłat. Przyjrzyjmy się bliżej co ma do zaoferowania Spotify i jakie są dla niego alternatywy.

Kalendarze adwentowe LEGO na 2023 rok

Kalendarze adwentowe LEGO okazały się najwyraźniej trafionym pomysłem, ponieważ duńska marka regularnie wypuszcza nowe zestawy. Nie da się ukryć, że są one droższą opcją niż klasyczne wersje z łakociami, ale z drugiej strony stanowią kopalnię naprawdę ciekawych minifigurek i konstrukcji. Jakie atrakcje LEGO przygotowało na 2023 rok?

Z dzieciństwa pamiętam kalendarze adwentowe z czekoladkami. Każde z 24 okienek skrywało inną słodką figurkę. Bałwanki, sanki, czy gwiazdki cieszyły jak nic, a odkrywanie codziennie nowych czekoladek było fantastyczną zabawą samą w sobie. Dziś prawie każda marka ma swój kalendarz adwentowy, a niektóre wręcz zaskakują pomysłowością podczas gdy inne wywołują falę żenady. Sam w zeszłym roku dostałem kalendarz jakiejś marki, w którym były żelki! Radość wielka, gdyż fanem żelek jestem. Tylko w każdym okienku była taka sama żelka, a w ostatnim oknie bodajże były dwie. Na szczęście kalendarze adwentowe LEGO serwują nam naprawdę ciekawe wnętrzności i tylko trochę szkoda, że już ich okładki odkrywają przed nami niemal całą zawartość pudełka. W 2023 roku LEGO wypuściło 5 kalendarzy adwentowych, z czego trzy są produktami licencjonowanymi, a dwa bazują na autorskich seriach duńskiej firmy. Postanowiłem przybliżyć wam te zestawy świąteczne, które mają umilić oczekiwanie na Boże Narodzenie

Jaką myszkę do biura?

Co może być ciężkiego w wyborze myszki komputerowej do pracy? Taki gryzoń musi mieć dwa przyciski, rolkę i łączyć się z komputerem. Pomyślało wielu przed przejrzeniem ofert. Producenci prześcigają się w wymyślaniu opcji, które pomogą w pracy, a specyfikacje niektórych akcesoriów biurowych nie ustępują tym gamingowym. Spokojnie, już spieszymy z pomocą! Podpowiadamy, jaką mysz wybrać do pracy biurowej!

Jeżeli czytacie ten artykuł w wyniku panicznych poszukiwań odpowiedzi na nurtujące was pytania to na wstępie uspokajamy. Wybór myszy do pracy nie jest skomplikowany, a do obsługi aplikacji biurowych nada się praktycznie każdy model, jaki znajdziecie w sklepach. Tak! Ten najtańszy także. Wynika to z faktu iż praca z dokumentami, klikanie w przeglądarce i przewijanie tabelek nie wymagają hirurgicznej precyzji i prędkości bolidu F1. Tak więc nie dajmy się zwariować i na spokojnie wyjaśnijmy, jakie parametry wystarczą myszy biurowej.

Jaki sensor w myszce komputerowej do pracy?

Przyglądając się ofertom myszy komputerowych jesteśmy bombardowani cyferkami. Marketingowcy przekonują o tym, jak dobrze mieć gryzonia z nowoczesnym sensorem o rozdzielczości 24000 dpi. Tylko, że nawet w gamingu taka rozdzielczość jest całkowicie bezużyteczna, bo mysz przez zbyt dużą czułość potrafi być za ne

Meta Quest 3S - najtańsza opcja gogli VR

Gogle wirtualnej rzeczywistości nie okazały się tak wielkim hitem, jak się tego spodziewali ich orendownicy, ale nie podzieliły losu takich cudów, jak np. trójwymiarowe telewizory. Rozrywka VR ma swoich zwolenników, a wraz z coraz tańszym i bardziej przystępnym sprzętem to grono powolutku rośnie. Kolejną okazją do ściągnięcia nowych użytkowników jest premiera Meta Quest 3S.

Meta Quest 3S zostały pokazane końcem września, a od 15 października są dostępne w sprzedaży w oficjalnym sklepie. W polskiej dystrybucji mają się pojawić w drugiej połowie października. Co sprawia, że te gogle są tak interesujące? Przede wszystkim jest to najtańszy nowy model gogli VR. Co więcej pod względem wydajności nie odbiegają one bardzo od topowego modelu marki, czy podstawowych gogli Meta Quest 3. W zasadzie mamy tu do czynienia z mieszanką modelu Quest 3 i Quest 2. Można by się spodziewać, że kompromisy pójdą na niekorzyść użytkowników, ale ku zaskoczeniu wszystkich udało się osiągnąć naprawdę ciekawe połączenie cech wspomnianych sprzętów i to w rozsądnej cenie. Przyjrzyjmy się nieco bliżej goglom Meta Quest 3S.

Meta Quest 3S – zaskakująco dobra wydajność

Meta Quest 3S pod względem wydajności nie tylko nie będzie odstawać od droższych gogli, ale też w grach może spi

Sekretne koncepty Porsche ujawnione!

Wiele osób śmieje się, że Porsche słynie głównie z auta bazującego na kultowym "Garbusie", a projektanci marki nie mają pomysłów. Pojazdy tej firmy trafiające na rynek faktycznie nie zawsze błyszczą, ale projektantom Porsche nie można odmówić umiejętności. Wystarczy spojrzeć na piękne koncepty, a właśnie nadarzyła się ku temu doskonała okazja.

Producent postanowił zaprezentować światu swoje jednorazowe koncepty, które nigdy wcześniej nie widziały światła dziennego. O Panie, ależ śliczne maszyny zalegają w garażach studia projektowego Porsche. Wszystkie samochody wychodzące spod piór projektantów marki można oglądać także w wydanej niedawno książce pod tytułem "Porsche Unseen". Jej lektura pozwala nie tylko zobaczyć cuda stworzone przez designerów Porsche, ale także zgłębić procesy tworzenia współczesnych samochodów.

Porsche - prezentacja nieznanych konceptów

Design Porsche ma swoich wielkich fanów oraz zagorzałych przeciwników. Nie da się jednak odmówić projektantom marki dbałości o detale, a patrząc na koncepty z przeszłości także odwagi. To właśnie maszyny studyjne idealnie pokazują śmiałość i kunszt designerów. Dzięki fantastycznym koncepcjom do modeli produkcyjnych przekradły się rozwiązania zapewniają

Wiedźmin. Oficjalna księga kucharska - recenzja

Ostatnio wokół marki Wiedźmin dzieje się naprawdę dużo. Andrzej Sapkowski wydał kolejną książkę o przygodach Geralta, a CD Projekt RED zaprezentował pierwszy cinematic trailer z czwartej odsłony swojej wiedźmińskiej serii. To sprawia, że część z was może nabrać ochotę na spróbowanie potraw z Kontynentu. Spytacie jak? Za sprawą specjalnej książki. Zapraszamy na recenzję publikacji Wiedźmin. Oficjalna księga kucharska.

Autorkami książki Wiedźmin. Oficjalna księga kucharska są Anita Sarna i Karolina Krupecka, a za wydanie odpowiada wydawnictwo Znak Horyzont. Nie mamy zamiaru recenzować dań jako takich, ponieważ nie jesteśmy krytykami kulinarnymi. Co więcej każdy ma inne smaki. Zamiast tego chcemy wam opowiedzieć co ma do zaoferowania ta książka. Jak została skonstruowana i czy warto po nią sięgnąć z punktu widzenia geeka. Zresztą jeśli lubicie gotować to zachęcamy was do rzucenia okiem na nasz przegląd książek kucharskich dla geeków.

Wiedźmin. Oficjalna księga kucharska, a kwestia jakości

Zacznijmy od oceny jakości wydania książki Wiedźmin. Oficjalna księga kucharska. A ta jest naprawdę wysoka, chociaż w przedmowie znalazła się jedna literówka. Niemnie

Zobacz wszystkie

Masz pomysł na udoskonalenie Piwnicy? Podziel się!

Musimy o tym napisać! Tego Ci u nas brakuje! Daj znać, co chcesz znaleźć na Piwnicy.