Silent Hill - przegląd kultowej serii survival horrorów

Fanom wirtualnych horrorów nie trzeba przedstawiać serii Silent Hill. Niemniej szum jaki wywołała premiera remake'u drugiej części przygotowanego przez polskie Bloober Team sprawił, że wiele nowych graczy zainteresowało się serią. Warto sobie więc przybliżyć nieco gry z uniwersum Cichego Wzgórza.

Zapraszamy na mały przegląd serii Silent Hill. Postaramy się nakreślić, jakie gry wchodzą w skład marki i co sprawiło, że cieszy się ona do dziś niemałym kultem. Jest to o tyle zaskakujące, ponieważ ostatnia pełnoprawna odsłona serii na konsole stacjonarne zadebiutowała w 2012 roku. A wystarczy wspomnieć, że ostatnie gry pozostawiały wiele do życzenia. Pierwsze gry o Cichym Wzgórzu były jednak tak popularne i inne od pozostałych survival horrorów, że do dziś mają wiernych fanów i są uznawane za jedne z filarów gatunku wirtualnych horrorów.

Silent Hill 2 Remake jest pierwszym remakiem w serii, ale już wcześniej doszło do odświeżenia tego tytułu. W 2012 roku na PS3 i Xbox 360 trafił Silent Hill: HD Collection zawierający odświeżone SH2 i SH3. Informujemy o tym na początku, abyście przypadkiem rozochoceni nie biegli kupować tej wersji. Na rynku wtórnym osiąga ona obecnie astronomiczne ceny. Strzeżcie się jednak, ponieważ cena nie wynika z tego, że mamy do czynienia z perełką. Zestaw jest przykładem najgorszego możliwego remastera. Jego twórcy podnosząc rozdzielczość dosłownie zepsuli tak wiele elementów, że do dziś te gry po prostu działają koszmarnie. Chociaż to wpisuje się po części w klimat horroru. Tyle w kwestii ostrzeżeń. Pomówmy sobie o serii Silent Hill.

Czym jest Silent Hill?

Silent Hill jest serią wirtualnych horrorów, która została zapoczątkowana przez Konami w 1999 roku. Tytuł pierwszej gry odnosił się do fikcyjnego miasteczka, w którym rozgrywała się akcja. Kolejne odsłony osadzono w większości w tej samej miejscowości, choć bywały odstępstwa od tej reguły. Niemniej w każdej odsłonie Ciche Wzgórze, jak można przetłumaczyć nazwę miasta, odgrywa kluczową rolę. Pod względem rozgrywki mamy do czynienia z klasycznymi survival horrorami skupiającymi się na rozwiązywaniu zagadek, walce z potworami i zarządzaniu ekwipunkiem. Tutaj twórcy również bawili się koncepcją, co zobaczycie przy naszym krótkim opisie gier.

Kolejne odsłony serii prezentują różnych bohaterów i w większości nie są powiązane fabularnie. Niekiedy jednak znajdziemy nawiązania do bohaterów poprzednich odsłon w kolejnych grach. W przypadku pierwszej i trzeciej części mamy tez do czynienia z kontynuacją fabularną, choć grę skrojono w taki sposób, że osoby nie znające pierwowzoru będą mogły zrozumieć fabułę. Choć w przypadku gier z serii Silent Hill zrozumienie fabuły jest kwestią bardzo indywidualną dla każdego z graczy. Zazwyczaj mamy do czynienia z tematami bardzo zawiłymi i posiadającymi sporą głębie psychologiczną. Jednak ten artykuł nie jest miejscem na rozkładanie Silent Hill na czynniki pierwsze, ponieważ potrzebowalibyśmy do tego napisania nie lada tomiszcza.

Samo miasteczko Silent Hill jest opustoszałą osadą ludzką, która w dniach swojej świetności była dobrze rozwiniętym miastem z własnym szpitalem, więzieniem, bazą hotelową itp. Lokację wzorowano na miasteczkach amerykańskich. Cechą rozpoznawczą Cichego Wzgórza jest wszechobecna mgła. Miasto jest po części głównym bohaterem serii i stanowi coś w rodzaju czyśćca lub w przypadku porażki piekła dla bohaterów. Miejscowość ta, a raczej siły w niej tkwiące zsyłają na bohaterów gry personifikacje ich grzechów, obaw i traum. W efekcie miejsce to staje się koszmarem, który jest inny dla każdego człowieka. Obrazuje to m.in. każda odsłona gry, w której miasto prezentuje różne oblicza. Dobry wyraz indywidualnego podejścia miasta do ofiar jest druga część, w której bohater ma przebłyski tego, jak Silent Hill wygląda dla napotkanych postaci. A skoro się już odnosimy do konkretnych gier, to przejrzymy sobie odsłony serii Silent Hill.

Silent Hill – główne odsłony serii

Silent Hill

W 1999 roku Konami zaprezentowało światu grę Silent Hill. Survival horror wewnętrznego studia firmy wyróżniał się pod kilkoma względami na tle konkurencji. Przede wszystkim zaskakiwała niezwykle mroczna i brutalna historia. Klasyczne motywy zombiaków i upiorów zastąpiono przerażającą wizją miasta zmieniającego się w istne piekło pełne odrażających maszkar. Jakby tego było mało w miarę poznawania historii gracz mierzył się z coraz bardziej drastycznymi scenami. Co ważne gra choć nie pozbawiona elementów walki to znacznie bardziej eksplorowała lęki tkawiące w psychice graczy niż bawiła się oklepanymi kliszami horroru.

Fabularnie gracze poznawali historię Harry'ego Maysona, który jadąc ze swoją córką Cheryl uległ wypadkowi na drodze. Po przebudzeniu okazało się, że auto znajduje się nie na drodze w środku lasu, a w spowitym mgłą mieście. Natomiast córka bohatera zniknęła, a jej odnalezienie będzie wymagało zmierzenia się z prawdziwym koszmarem. Gracze zmierzą się z okropnościami zsyłanymi przez miasto i z efektami działania pewnego kultu. Więcej o fabule nie powiemy. Za to dodamy, że w grze znalazły się wymagające zagadki, charakterystyczne dla japońskich survival horrorów i gier przygodowych z tego okresu. Ich poziom absurdu może powodować niemały szok u współczesnych graczy, ale dodawały one klimatu produkcjom z początku wieku. Seria Silent Hill zasłynęła z miasta skąpego we mgle, co było efektem ograniczeń sprzętowych. Team Silent z Konami musiał sobie poradzić z wymaganiami sprzętowymi konsoli. Twórcy postawili bowiem na pełne 3D, co w lokacjach ulicznych zarzynało PSOne. Mgła pozwoliła ukryć mały zasięg rysowania obiektów. Chociaż nie była początkowo zabiegiem artystycznym to wypadła tak fantastycznie, że mgła pozostała z serią na lata.  

Silent Hill 2

W 2001 roku gracze otrzymali Silent Hill 2. Pierwsza część już w tym czasie była objęta nie małym kultem, więc powstanie sequela było dla deweloperów bardzo wymagającym zadaniem. Już na wstępie podjęli decyzję, że nie będą tworzyć bezpośredniej kontynuacji fabularnej. Zamiast tego postanowili w miasteczku osadzić zupełnie nową historię nie mającą nic wspólnego z koszmarem Harry'ego Maysona. Gracze wcielają się w Jamesa Sunderlanda, który otrzymał list od swojej żony informujący, że czeka ona w ich ulubionym miejscu. Oczywiście chodzi o miasteczko Silent Hill, ale problem w tym, że żona Jamesa nie żyje od trzech lat. Tak się zawiązuje fabuła ciągnąca bohatera w coraz większy obłęd. Twórcom udało się zgłębić wiele zagadnień psychologicznych i nadać grze niezwykle ciężkiego klimatu. Projekt lokacji, historia i fenomenalna muzyka Akiry Yamaoki sprawiły, że Silent Hill 2 na zawsze zapisał się w historii gamingu. To tej odsłonie zawdzięczamy kultowego Piramidogłowego, który stał się jedną z ikon serii, choć tylko w tej jednej odsłonie ma on sens fabularny. Tutaj mała uszczypliwość w stronę filmowych adaptacji.

Silent Hill 3

Gracze czekali kolejne dwa lata na premierę trzeciej odsłony cyklu. Silent Hill 3 był wierny mechanikom rozgrywki poprzedniczek, ale zdawał się być nieco bardziej dynamiczny. Trójka została zapamiętana przez znaczący skok jakości szaty graficznej, który na graczach komputerowych wymuszał nierzadko wymiany kart graficznych. Z drugiej strony otrzymaliśmy pierwszą grę z serii, która rozgrywała się nie tylko w tytułowym miasteczku. Pierwsza połowa rozgrywki toczyła się w miejscowości, w której główna bohaterka żyła ze swoim ojcem. Heather Mason była córką Harry'ega Masona z pierwszej części. Gra okazała się kontynuacją jedynki, której fabuła toczyła się 17 lat po pierwowzorze. Dziewczynę pewnego dnia nawiedził koszmar, po którym ocknęła się w centrum handlowym. Szybko okazało się, że ów koszmar nie był tylko senną marą, a Silent Hill dosłownie po nią przyszedł. W tej odsłonie nadal mieliśmy do czynienia ze światem pochłoniętym mgłą i tak zwanym otherworld, czyli rzeczywistością alternatywną zawłądniętą przez mrok. Bohaterka korzysta z latarki i radyjka, które towarzyszą bohaterom serii od pierwszej odsłony. To też ostatnia odsłona wierna pierwotnym założeniom serii.

Silent Hill 4: The Room

Team Silent postanowił przy produkcji czwartej części mocno namieszać w fundamentach serii. Rozgrywkę podzielono na dwa segmenty, w których pierwszy został przedstawiony w widoku FPP. Gracze wcielają się w Henry'ego Townshenda, który został uwięziony w swoim apartamencie. Z czasem odkrywa w łazience dziurę, która pozwala mu się przedostawać do różnych lokacji. W nich rozgrywka wraca do widoku TPP i bardziej przypomina klasyczne odsłony. Sam zamysł na grę był bardzo ciekawy, ale tytuł spotkał się z mieszanym przyjęciem i zapoczątkował tendencję zniżkową dla serii. Graczom nie do końca spodobały się takie rozwiązania, jak zużywająca się broń biała, towarzyszka od połowy gry, czy fakt, że akcja nie rozgrywała się bezpośrednio w Silent Hill. W grze zabrakło wielu ikonicznych lokacji. Najgorszy wydawał się jednak backtracking. Od połowy gry bohater odwiedzał kolejno te same lokacje co wcześniej, tylko w ich alternatywnej, mrocznej wersji. To sprawiało, że gra była dla wielu osób zwyczajnie nużąca. Niemniej pomysł i ogólna fabuła wypadały na plus.

Silent Hill: Homecoming

Silent Hill: Homecoming był piątą dużą odsłoną serii i na pierwszy rzut oka gra wracała do korzeni. Trzeba jednak zaznaczyć, że Team Silent został oficjalnie rozwiązany, a za produkcję kontynuacji wzięło się zewnętrzne studio. Deweloperzy chcieli bardzo mocno pokazać, że to prawdziwe Silent Hill, więc nawet główny bohater swoim strojem mocno przypominał bohatera dwójki. Jednak tym razem Alex Sheperd był wyszkolonym weteranem wojennym. Chłopak powrócił z frontu do rodzinnej miejscowości, aby odkryć, że jego brat zaginął, a z rodziną dzieje się coś złego. Ponownie gracze mieli okazję odwiedzić dwa miasteczka, ale pod względem klimatu mocno nawiązywały one do klasycznych odsłon. Niemniej sama gra postawiła na bardzo zręcznościową walkę z szybkimi i wkurzającymi przeciwnikami, co odciągało graczy od psychologicznej warstwy gry. Niestety optymalizacja, błędy i ogólny charakter produkcji przełożyły się na raczej chłodne przyjęcie tej odsłony. Mimo to miała ona swoje dobre momenty.

Silent Hill: Downpour

W 2012 roku zadebiutowała ostatnia główna odsłona serii. Silent Hill: Downpour stworzony przez czeskie studio Vatra Games miał przywrócić dawny blask serii. Niestety okazał się tytułem, który na długo pogrzebał markę. Deweloperzy bardzo odważnie podeszli do zaprojektowania gry. Gracze mogli obserwować losy Murphy'ego Pendletona, który wskutek wypadku konwoju więziennego wydostał się na wolność. Problem w tym, że wypadek miał miejsce na obrzeżach Silent Hill i miasto postanowiło upomnieć się o odkupienie win. Zrezygnowano z zamglonego miasta i otherworld na rzecz deszczu i sekwencji ucieczki przed zmieniającym się światem. Ponownie walka była bardziej zręcznościowa, ale zestaw potworów odstawał od poprzedniczek pod względem liczby i kreatywności. Gra rozgrywała się też w bardziej otwartych lokacjach z zadaniami pobocznymi. Charakter serii został mocno rozmyty, a gracze w większości odbili się od tego tytułu. Silent Hill: Downpour mógłby być ciekawym survival horrorem, ale okazał się słabym Silent Hill.

Silent Hill – pomniejsze i poboczne gry

Silent Hill to nie tylko główne odsłony, ale także pomniejsze projekty związane z marką. Konami chętnie eksploatowało markę wydając np. interaktywne aplikacje pokroju The Silent Hill Experience, czy mobilne shootery z automatowym rodowodem, jak Silent Hill: The Escape. Wśród publikacji nie zabrakło ciekawych pozycji rozbudowujących uniwersum. Szczególnie właściciele mobilnych konsol Sony pod tym względem nie mogli narzekać na brak wrażeń.

W 2007 roku wydano Silent Hill: Origins, czyli prequel pierwszej części, w której poznajemy losy Travisa Grady. Kierowca ciężarówki zostaje uwięziony w tytułowym miasteczku i żeby się wydostać musi przezwyciężyć traumy dzieciństwa. Na swojej drodze spotka koszmarne maszkary, a także postaci, które później odegrają kluczową rolę w pierwszej części Silent Hill. Pod względem rozgrywki tytuł czerpie garściami z klasycznych odsłon.

Drugą grą wydaną na PSP i PS2 był Silent Hill: Shattered Memories. Tytuł jest w zasadzie reinterpretacją wydarzeń z pierwszej odsłony serii. Gracze ponownie wcielają się w Henry'ergo Masona i po wypadku samochodu próbują odnaleźć swoją córkę. Jednak wiele wydarzeń uległo zmianie i choć gracze napotykają znane postaci, to wszystko układa się w nieco inny przebieg historii. Ciekawym rozwiązaniem jest to, że zrezygnowano zupełnie z walki. Zamiast tego protagonista musi uciekać przed potworami, odstraszać je i barykadować się w pomieszczeniach. Całość wypadła bardzo ciekawie i cieszy się uznaniem graczy.

W 2012 roku wydano kolejną odsłonę mobilną serii. Silent Hill: Book of Memories okazał się jednak czymś zupełnie innym niż można było oczekiwać od serii. Gra na PS Vita była sieciowym akcyjniakiem, w którym gracze wspólnie eksplorowali lokacje i walczyli z przeciwnikami. Całość ukazano w rzucie izometrycznym, a pod względem klimatu tytuł w zasadzie zawodził na całej linii. Ta gra była kolejnym gwoździem do trumny serii.

Rok 2014 przyniósł nadzieję graczom pod postacią tajemniczego projektu P.T. Początkowo pojawił się zwiastun, który zapowiadał klimatyczny survival horror z kamerą FPP. Następnie udostępniono demo na PS4 kończące się sekwencją wyjścia bohatera na ulice miasta. Widok zmieniał się na TPP, bohatera odgrywał Norman Reedus, a na ekranie pojawiał się tytuł Silent Hills. Już to rozgrzewało do czerwoności fanów, a dodajmy, że za produkcją stał Hideo Kojima i Guillermo del Toro. Co mogło pójść nie tak? Konami jest znane z fatalnych decyzji mających na celu tylko i wyłącznie dojenie swoich marek i ostatecznie pokłóciło się z Kojimą. Deweloper odszedł od japońskiej korporacji, a demo P.T. zostało usunięte z PlayStation Store. Tak historia Silent Hill wyhamowała, aż do pojawienia się plotek o pracach nad remakiem Silent Hill 2. W międzyczasie pojawiły się jeszcze poboczne projekty, jak doświadczenie streamingowe Silent Hill: Ascencion, czy darmowy horror psychologiczny Silent Hill: The Short Message.

Aktualnie trwają prace nad dwoma dużymi odsłonami serii, które zapowiedziano w 2022 roku. Pierwsza z nich to Silent Hill: Townfall, który prawdopodobnie będzie bliższy klasycznym odsłonom serii. Druga gra to Silent Hill F będąca pierwszą odsłoną serii rozgrywająca się w Japonii. Akcja ma przenieść graczy w lata 60-te minionego stulecia. Póki co niewiele wiadomo o tych grach. Niewykluczone, że prace przyspiesza po sukcesie remake'u dwójki.

Silent Hill 2 Remake – perełka od polskiego dewelopera

Silent Hill 2 Remake został ogłoszony ok. dwa lata temu. Konami powierzyło zadanie stworzenia odświeżonej wersji kultowego survival horroru polskiemu studiu Bloober Team. To zadanie wydawało się rzuceniem dewelopera na minę. Mało kto spodziewał się, że remake takiego klasyka może pójść dobrze. Okazało się jednak, że studio podołało zadaniu i wykonało kawał doskonałej roboty. Oczywiście nie wszystko spodobało się fanom, a pewne elementy, jak animacje postaci mogłyby być lepsze, ale mimo to mamy do czynienia z naprawdę udanym produktem.

Bloober Team zdecydowało się na zmianę pewnych elementów i pierwsze zwiastuny spotkały się ze sporą krytyką. Ostatecznie jednak okazało się, że porzucenie statycznych kamer na rzecz widoku zza pleców i bardziej rozbudowany system walki wyszły grze na dobre. Mimo postawienia na nieco więcej akcji i bardziej rozbudowane walki z bossami gra zachowała swój charakter. Nadal mamy do czynienia przede wszystkim z horrorem psychologicznym. Fabuła nie uległa zmianie, ale cześć wątków rozbudowano i dostosowano do dzisiejszych standardów opowiadania historii. Dzięki temu wszystkie postaci nabrały jeszcze większej głębi. Powiedzmy sobie szczerze, dwójka choć wybitna to pierwotnie miała problem z drewnianymi dialogami.

Na szczególne uznanie zasługuje projekt całego miasta. Od strony artystycznej gra wygląda obłędnie. Nie wszystkim spodobał się design postaci i te wymagają przyzwyczajenia. Niemniej pewne detale ich zachowania i wyglądu jeszcze bardziej podkreślają głęboką psychologiczną analizę ich traum. Aktualnie Silent Hill 2 Remake jest dostępny na PS5 i PC. Gra ma co najmniej roczną ekskluzywność na PlayStation, więc posiadacze Xboxów muszą na razie się obejść smakiem. Wielu graczy już teraz głośno prosi, aby polski deweloper stworzył remake pierwszej i trzeciej części. Czy to nastąpi? Mamy nadzieję, że tak. W tym miejscu zachęcamy do zapoznania się z ciekawą biblioteką gier Bloober Team.

Odwiedziliście już odświeżone Silent Hill 2, czy jeszcze się wahacie?

Daj znać o nas znajomym

Niemożliwe porty gier na Nintendo Switch

Nintendo Switch jest konsolą słabszą od konkurencji i już w dniu premiery odstawała od ówczesnych konkurentów, a debiutowała w czasach Xboxa One i PS4. Nie przeszkadzało to jednak w zdeklasowaniu rywali na rynku. Niemniej wiele osób żyje w przekonaniu, że na "pstryczku" można zagrać tylko w dziecinne gry wielkiego N. Tymczasem rzeczywistość jest zgoła inna czego dowodem są niemożliwe porty gier na Nintendo Switch.

Postanowiliśmy zebrać kilka tzw. niemożliwych portów gier na Nintendo Switch, których obecność na hybrydowej konsoli jest sama w sobie niezwykła. Oczywiście takie gry często odstają wizualnie od tego, czego mogliśmy doświadczyć na stacjonarnych sprzętach Sony, czy Microsoftu. Deweloperzy odpowiedzialni za porty musieli pójść na wiele ustępstw. Cięcia w efektach graficznych, szczegółach i rozdzielczości są przy portach na porządku dziennym. Niemniej możliwość zagrania w niektóre z tych tytułów na kibelku, czy w podróży to coś niezwykłego. W większości tych gier downgrade graficzny nie przeszkadza na małym ekranie. Co więcej spora część z tych gier pokazuje, że na Nintendo Switch można zagrać także w dorosłe gry, w których posoka leje się gęsto, a od języka więdną uszy staruszkom. Po prostu to samo Nintendo nie produkuje zazwyczaj takich tytułów, a

Metalowe modele 3D - czy warto?

Czy kojarzycie metalowe modele 3D? Ostatnio przypadkiem trafiliśmy na takie zabawki, które pozwalają z metalowych elementów stworzyć najróżniejsze pojazdy, budowle, a nawet bohaterów z popkultury. Nasz redaktor sprawdził, czy składanie tych konstrukcji jest przyjemne i dziś spieszymy z wrażeniami. Możecie potraktować ten wpis, jako recenzję metalowego modelu 3D statku Enterprise-D lub jako luźny materiał o tego typu zabawkach.

Przede wszystkim zależy nam, abyście z tego artykułu wyciągnęli wnioski, czy metalowe modele 3D są czymś dla was. Nie ukrywamy, że koncept na papierze jest fascynujący, a ilość konstrukcji, jakie możecie znaleźć w ofercie różnych sklepów i producentów zaskakuje. Interesują was statki kosmiczne ze Star Wars albo Star Trek? Nie ma problemu. Tak samo, jak nie ma problemu z metalowym Hogwartem, Transformersami, smokami, pociągami, autami i całą masą innych odjechanych rzeczy. Trafiliśmy na modele w różnej skali, a także na konstrukcje polakierowane, które nabierają jeszcze efektowniejszego wyrazu. No bo co powiecie na taką polakierowaną figurkę Iron Mana, albo Optimusa Prime?.

Na fotografiach zobaczycie statek kosmiczny Enterprise-D z serialu Star Trek The Next Generation. Posłużył nam on za platformę testową. Specjalnie wybraliśmy model w najmniejs

Gry na Switcha po polsku!

Czy na Nintendo Switch 2 i 1 można grać po polsku? To pytanie zadaje sobie wiele osób zainteresowanych hybrydowymi konsolami. Faktycznie gier z polskimi napisami i dubbingiem jest ciągle niewiele, ale istnieją. Co więcej Nintendo w końcu zauważyło Polskę i przygotowało oficjalną polonizację swoich gier!

Nie da się ukryć, że Nintendo Switch jest często wybierany przez graczy chcących spróbować ekskluzywów wielkiego "N". Mario, Donkey Kong, Pokemony i Zelda są markami, które budują popularność konsol Nintendo. Często gry ekskluzywne są polecane, jako najlepsze gry na początek ze Switchem. Tymczasem dla polskich graczy największą bolączką był brak polskich wersji językowych. Na szczęście coś się zmieniło i te powoli się pojawiają. Jak się dobrze poszuka to nie brakuje też tytułów "third party" z językiem polskim. Poniżej przedstawiamy najlepsze gry na Nintendo Switch po polsku. 

Ekskluzywne gry Nintendo po polsku

Gry Nintendo były od zawsze bastionem nie do zdobycia dla polskich graczy. Przynajmniej pod względem polonizacji. Wydawca z różnych przyczyn omijał nasz rynek, a w związku z ekskluzywnością moderzy nie mieli pola do popisu. W 2026 roku wszystko się zmieniło. Nin

Mercedes-Benz Klasy C tylko z małymi silnikami

Mercedes-Benz Klasy C w swoim najnowszym wcieleniu wyjechał niedawno z cienia i pod pewnymi względami rozczaruje, za to w innych kwestiach będzie się dobijał klasę wyżej. Niestety najnowsza C-klasa będzie korzystać jedynie z czterocylindrowych, zelektryfikowanych silników. Za to technologicznie korzysta garściami z rozwiązań ostatniej klasy S.

Czwarta generacja C-klasy była obecna na ryku przez 7 lat. Teraz pora na kolejne wcielenie, które będzie oficjalnym pożegnaniem silników 8 i 6-cylindrowych. Konserwatywni fani marki mogą więc czuć się pokrzywdzeni, ale wyrzucenie z oferty tych "prawdziwych" silników ma osłodzić potężny zastrzyk nowoczesnych technologii. Przyjrzyjmy się więc bliżej nowemu Mercedesowi Klasy C.

Mercedes-Benz Klasy C - jeszcze bliżej do większych braci

Wystarczy rzucić okiem na nową C-klasę, aby dostrzec podobieństwa do znacznie większej eSki. Nie tylko design przybliża nowy model do flagowej limuzyny, ale także gabaryty wyciągają auto w górę. Tradycyjnie już nowa generacja nieco urosła i teraz może się pochwalić nadwoziem o długości 4751 mm, szerokości 1820 mm oraz wysokości 1438 mm. To oznacza wzrost o odpowiednio 65 mm, 10 mm i 9 mm.

Większą przestrzeń w kabinie będziemy zawdzięczali wzrostowi rozstawu osi z 2840 na 2865 mm. Co ciekawe nie zwiększono po

Ranking tanich kamer sportowych!

Sezon zimowy się dopiero rozkręca, więc pierwsze tegoroczne szusowanie po stokach dla wielu dopiero nadejdzie. Chcielibyście uwiecznić swoje wyczyny, ale nie macie budżetu na topowy sprzęt do filmowania? Przyjrzeliśmy się, jakie tanie kamery sportowe można wyhaczyć. Te mogą też pełnić rolę całkiem interesującego prezentu pod choinkę.

Szukając dobrej kamery sportowej zazwyczaj możecie liczyć na podpowiedzi prezentujące pełną ofertę marek DJI, GoPro i Insta360. Okazjonalnie zapląta się jakiś model od SJCAM. No i to są naprawdę dobre sprzęty. Tylko nie każdy będzie potrzebował topowej kamerki do okazjonalnego użycia, albo po prostu nie będzie dysponować takim budżetem. Na szczęście żyjemy w czasach, w których filmowanie jest niezwykle przystępne i proste. Dlatego podrzucimy propozycje kilku kamer w przedziale cenowym do 500 zł.

Nie traktujcie tego zestawienia, jak polecenia na zasadzie... musicie kupić akurat te modele! Raczej chcemy zwrócić uwagę na pewne marki i przedstawić co może zaoferować tania kamera. Oczywiście miejcie świadomość, że jakość wideo nie będzie taka, jak w najdroższych urządzeniach. Cena wymusza kompromisy. Niemniej może się okazać, że kompromisy dotyczą parametrów, z których i tak byście nie skorzystali.

Dla kogo kamera sportowa do 500 zł?

Tania kamera pozwala

Aparat retro z LEGO Creator

LEGO w ostatnim czasie zaserwowało nam kilka atrakcyjnych zestawów dla filmowców i fotografów. Mogliśmy poskładać imponującą kamerę z okazji 100-lecia Disneya i fantastycznie wyglądający aparat Polaroid OneStep, który rozpropagował fotografię błyskawiczną. Dziś spieszymy do was z recenzją zestawu LEGO Creator 31147, czyli aparatu retro.

Aparat retro LEGO Creator 31147 jest obecnie najtańszym zestawem fotograficznym duńskiej marki. Chociaż seria Creator jest przeznaczona głównie do zabawy to ten konkretny komplet nosi znamiona kolekcjonerskie. Nie mamy do czynienia z repliką konkretnego modelu aparatu, ale wystarczy rzut okiem na konstrukcję, aby pojawiły się skojarzenia z takimi klasykami, jak Zenit, czy Zorka. Co ten zestaw ma do zaoferowania, jak się go składało i czy warto go mieć? Tego wszystkiego dowiecie się z naszej recenzji, która powstała dzięki uprzejmości sieci księgarni TaniaKsiazka.pl.

Co oferuje aparat retro LEGO Creator 31147?

Zestaw LEGO Creator 31147 zawiera w pudełku 261 elementów i jest przeznaczony dla osób w wieku od 8 lat. Oc

Jaką wersję World of Warcraft wybrać?

Od wielu lat krążą plotki, że World of Warcraft w końcu przejdzie w system free to play. Naszym zdaniem są to bardziej czcze życzenia graczy i spełnią się dopiero, kiedy WoW będzie na skraju śmierci. Oznacza to, że chcąc grać trzeba zapłacić abonament. A jeśli podejmiecie decyzję o wkroczeniu do tego świata lub powrocie do niego to postaramy się pomóc podpowiadając, jakie obecnie są dostępne wersje World of Warcraft.

Wybrać World of Warcraft Retail czy Classic? To pytanie zadaje sobie wielu graczy chcących przeżyć przygody w Azeroth i całej reszcie światów składających się obecnie na uniwersum WoWa. Zebraliśmy informacje o dostępnych aktualnie wersjach tego kultowego MMORPG. Ogólny opis powinien wam pomóc w podjęciu decyzji. Szczególnie jeśli chcecie na początek nieco casualowo sprawdzić co tam w WoW słychać. W razie bardzo poważnych planów odnośnie tej gry warto poszperać za szczegółowymi poradami. Nie brakuje poradników opisujących każdy najmniejszy detal rozgrywki, łącznie z tym jakie postaci wybrać i jak je rozwijać w celu zapewnienia najlepszych doświadczeń na konkretnych serwerach.

Załóżmy, że jesteście nowi w WoW lub tak jak my myślicie nad powrotem do gry po wielu latach. Co trzeba zrobić żeby grać

Wiedźmin w różnych mediach

Nastały dobre czasy dla fanów wiedźmińskiej sagi i nie mamy tu na myśli popisów scenarzystów Netflixa. Andrzej Sapkowski skończył pisać kolejną książkę o przygodach Geralta z Rivii, a CD Projekt RED przyspiesza prace nad czwartą grą z wiedźmińskiej serii. Dodajmy do tego zbliżającą się premierę nowej przygodowej gry planszowej i okazuje się, że fani Wiedźmina będą w najbliższym czasie rozpieszczani.

W dobie mocnego eksploatowania popularnych marek warto zrobić mały przegląd Wiedźmina. W zasadzie to książki są medium bazowym, ale nie ulega wątpliwości, że wiele osób trafiło na to uniwersum poprzez gry cyfrowe lub produkcje telewizyjne. Właśnie dlatego doszliśmy do wniosku, że warto byłoby zwrócić uwagę na bogactwo popkulturowego inwentarza związanego z marką stworzoną przez Andrzeja Sapkowskiego.

Obecnie fani Wiedźmina mają wiele możliwości do obcowania ze swoim ulubionym bohaterem i fikcyjnym światem. W tym tekście pominiemy wszelkiego rodzaju gadżety, których oczywiście nie brakuje. Skupimy się na pozycjach fabularnych rozszerzających uniwersum. Musicie jednak mieć świadomość, że szukając gadżetów z Wiedźmina bez problemu traficie na figurki, jak Funko POP, klocki MEGA, puzzle, koszulki, kubki, magnesy, wisiorki i

Czym są gry książkowe?

Gry bez prądu mają najróżniejsze oblicza. Oczywiście większość osób od razu pomyśli o planszówkach i karciankach, ale co jeśli wam powiemy, że można grać czytając książkę? W ostatnim czasie gry książkowe przechodzą prawdziwy renesans i dziś chcielibyśmy przybliżyć wam ten osobliwy gatunek. No to czym są gry książkowe?

Zbliża się sezon jesienny i tak wiemy, że jeszcze trochę zostało, ale mimo to coraz krótsze dni sprzyjają wieczornej lekturze. Gry książkowe pozwalają przeżyć przygody nie tylko przez ich poznawanie oczyma bohatera. W ich przypadku to czytelnik ma wpływ na przebieg wydarzeń, chociaż trzeba zaznaczyć, że rozróżniamy kilka rodzajów gier książkowych i nie każda skupia się na fabule. W tym tekście postaramy się dość czytelnie opisać na czym polegają gry książkowe i w jaki sposób dostarczają rozrywki.

Na czym polegają paragrafowe gry książkowe?

Pierwsza książka paragrafowa powstała w 1963 roku i była to powieść Gra w klasy autorstwa argentyńskiego pisarza Julia Cortazara. Odbiegała ona od dzisiejszych gier paragrafowych i zawierała 155 mini rozdziałów, które można było czytać w dowolnej kolejności. Powieść była owocem nowego nurtu rodzącego się we Francji i pokazała, że można bawić się tekstem w nieoczy

McLaren Artura - hybryda bez biegu wstecznego

McLaren Artura na pierwszy rzut oka jest kolejnym zwykłym modelem tej marki. Mamy tu naturalną ewolucję designu i pozornie sporo elementów z poprzedników. Przynajmniej takie wnioski mogą się nasuwać, gdy patrzymy na następcę modelu 570S. W końcu drogowe auta marki od wielu lat korzystają z tych samych elementów dostosowanych na potrzeby nowych modeli. Tymczasem McLaren Artura to prawdziwy przełom technologiczny i krok w przyszłość brytyjskiego producenta.

Brytyjczycy postanowili stworzyć współczesny supersamochód opierający się o najnowsze trendy. W efekcie mamy tu jeżdżący zlepek nowoczesnych technologii. McLaren Artura korzysta z zupełnie nowego podwozia zaprojektowanego od zera. Oczywiście nie mogło zabraknąć napędu hybrydowego w tym wypadku w wersji plug-in. Przyjrzyjmy się bliżej autu, o którym będzie się długo dyskutowało.

McLaren Artura - nowy rozdział brytyjskiej marki

McLaren Artura jest ważny z dwóch względów. Po pierwsze model ten ma zastąpić w ofercie McLarena 570S produkowanego od 2015 roku. Poprzednik będący bazową maszyną marki stał się także najlepiej sprzedającym samochodem drogowym marki. Nie ma się co dziwić, że Artura ma dużą wagę dla przedsiębiorstwa. Jednak jeszcze ważniejsze jest to, że firma wraz z nową maszyną zmienia technologię bazową dla swoich s

Zobacz wszystkie

Masz pomysł na udoskonalenie Piwnicy? Podziel się!

Musimy o tym napisać! Tego Ci u nas brakuje! Daj znać, co chcesz znaleźć na Piwnicy.