Najciekawsze alternatywy dla klocków LEGO

Klocki LEGO są objęte niemałym kultem, ale w ostatnim czasie można poczuć się zmęczonym tą marką. Spadek jakości, zachowawczość w rozwoju serii, czy w końcu ceny mogą przeszkadzać. Na szczęście jeśli lubicie klocki to nie jesteście skazani tylko na duńską markę. Przedstawiamy najciekawsze alternatywy dla LEGO.

LEGO dzięki patentowi na charakterystyczny system klocków konstrukcyjnych przez dekady było jednym z liderów rynku zabawkarskiego. Oczywiście po drodze losy firmy układały się różnie, a na przełomie wieków sytuacja marki była fatalna i uratowały ją licencjonowane komplety z cyklów Star Wars, Harry Potter, czy Władca Pierścieni. Obecnie marka w dużej mierze bazuje na licencjach, choć posiada też swoje autorskie linie klocków. Niemniej dla wielu osób może brakować pewnych możliwości. Wystarczy wspomnieć o braku zestawów militarnych, czy nieobecności w LEGO zestawów na licencji konkretnych marek.

Patent na system klocków LEGO stracił swoją ważność, dzięki czemu na rynku niczym grzyby po deszczu pojawiły się nowe marki. Niektóre z nich działają od dawna, inne dopiero zyskują rozgłos. Postanowiliśmy się bliżej przyjrzeć producentom alternatyw dla LEGO. Jak się pewnie domyślacie sporo z nich to chińskie marki, które nierzadko balansują na krawędzi przemysłowego piractwa. Czasem nawet śmiało tę granicę przekraczają. Niemniej nie brakuje wśród nich producentów, którzy faktycznie dbają o jakość, tworzą autorskie zestawy, czy w końcu kupują zacne licencje. Od razu dodajmy, że wiele z tych firm oferuje produkty w cenach znacznie niższych niż LEGO, choć czasem najbardziej rozbudowane zestawy mogą swoją ceną iść w stronę produktów mocno kolekcjonerskich. Zapraszamy do przeglądu alternatyw dla LEGO.

COBI – polska duma w świecie klocków

Fanom klocków nie trzeba przedstawiać marki COBI. Polska marka wypracowała swój własny styl i wprowadziła znaczące zmiany w systemie klocków względem duńskiego konkurenta. W zestawach nie znajdziemy tzw. klocków technicznych, a katalog zawiera wiele unikatowych komponentów obecnych jedynie w COBI. Do tego dochodzi korzystanie niemal wyłącznie z nadruków. Oczywiście pojawią się czasem zestawy z naklejką, ale projektanci starają się je całkowicie wyeliminować lub poważnie ograniczyć. Jeśli chodzi o portfolio COBI to marka skupia się na zestawach militarnych z naciskiem na modele historyczne. I tutaj bardzo ważna kwestia, ponieważ większość zestawów to faktycznie modele przedstawiające wiernie prawdziwe pojazdy w skali. Znajdziemy na nich sporą liczbę detali, łącznie z oznaczeniami. Marka stara się też wprowadzać do oferty modele cywilne, jak naprawdę dobrze prezentujące się samochody, ale historyczny charakter jest tu silny. Nie każdemu mogą się spodobać figurki w COBI, choć mają one swój urok i przede wszystkim pozwoliły marce uniknąć łatki zwykłego klona LEGO.

BlueBrixx – niemiecka jakość i mocne licencje

Marka BlueBrixx jest w Polsce praktycznie nieznana, choć ostatnio pojawiają się specjalne zestawy na zlecenie sieci sklepów Aldi. Marketowe klocki przedstawiają na ogół ciężarówki z dostawą do Aldi, czy wózki magazynowe i tego typu modele nawiązujące do marki sklepów. Większość osób przez to przejdzie obok nich obojętnie. Szkoda, ponieważ w Niemczech BlueBrixx jest bardzo silną marką konkurującą z LEGO. Firma ma swoje stacjonarne sklepy i co ważniejsze oferuje całą masę konstrukcji na naprawdę niesamowitych licencjach. Co powiecie na całą flotę statków ze Star Trek, wszystkie maszyny i pojazdy z RoboCop, okręty z serii Alien, StarGate, Battlestar Galactica i takich filmów, jak Blade Runner i Piąty Element? To jednak nie wszystko, ponieważ w katalogu BlueBrixx znajdziemy modułowe konstrukcje, jak potężny zamek, czy zabudowa miejska. Naprawdę szkoda, że klocki tej firmy nie są oficjalnie dystrybuowane nad Wisłą.

CaDA – klocki dla miłośników motoryzacji

CaDA jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych chińskich marek klocków. Producent obrał dla siebie kierunek w stronę szeroko rozumianej motoryzacji. W katalogu firmy znajdziemy modele przedstawiające pojazdy drogowe, wyścigowe, terenowe czy motocykle. Oprócz tego nie brakuje maszyn budowlanych oraz pojazdów militarnych. Firma pozyskuje bardzo ciekawe licencje, jak choćby na samochody Porsche, Mercedesa, czy bolidy zespołów F1. W katalogu można znaleźć nawet Citroena C4 WRC. Marka zdobywa nowe doświadczenia i jeśli wierzyć doniesieniom użytkowników pod względem jakości jest coraz lepiej. Dużym atutem marki są zestawy ze zdalnym sterowaniem. Samochody i maszyny RC mogą być kontrolowane dołączonym kontrolerem lub poprzez aplikację na smartfona. Musimy przyznać, że jest to kusząca opcja do sprawdzenia.

FunWhole – klocki w blasku światła

FunWhole jest chińską marką, która znalazła swoją ciekawą niszę. Co więcej rozwijając ofertę konsultuje swoje działania ze społecznością, dzięki czemu użytkownicy otrzymują to czego chcą. Jednak nie to jest głównym wyróżnikiem marki. Producent w swoich zestawach wykorzystuje instalacje ze świecącymi klockami. W efekcie gotowe modele prezentują się imponująco. Oczywiście takiego efektu nie byłoby, gdyby nie odpowiednie projekty. Spora część zestawów to piękne dioramy przedstawiające różne budynki, miejsca i pojazdy. FunWhole postawiło na rozwój autorskich serii pokroju Dzikiego Zachodu, Steam Punka, Cyber Punka, Średniowiecza, czy życia ulicy. Marka wypełniła nisze, których brakuje w LEGO lub dawno przestały być częścią duńskiego świata klocków. Przeglądając modele FunWhole nie możemy się oprzeć wrażeniu, że każdy z zestawów byłby piękną ozdobą biura, czy salonu.

MEGA – klocki od zabawkarskiego giganta

Wielkie korporacje zabawkarskie lubią mieć obstawione wszystkie nisze, ale nie zawsze wychodzi to pięknie. MEGA jest przykładem marki, która z jednej strony posiada ciekawe licencje i naprawdę piękne zestawy, a z drugiej znajdziemy w jej ofercie konstrukcje, które delikatnie mówiąc budzą mieszane uczucia. Niemniej marka jest coraz bardziej rozpoznawalna w Polsce, więc warto śledzić jej postępy. Przede wszystkim popularność zdobyła w ostatnim czasie dzięki modelom na licencji Pokemon. Wcześniej jednak można było sięgnąć po komplet z Wiedźminem i gryfem. Natomiast w globalnym katalogu MEGA znajdziemy zestawy na licencji Fallout, TES V: Skyrim, czy Hot Wheels. Fantastycznie prezentuje się konsola Xbox 360 z klocków tej marki. Mamy jednak wrażenie, że tej firmie ciągle czegoś brakuje.

Mould King – inspiracja na granicy

Mould King jest jedną z chińskich marek klocków, które są legalnie dostępne na naszym rynku i coraz więcej zestawów tej firmy pojawia się w sklepach internetowych. Producent nie ma jakiejś określonej linii rozwoju i próbuje po trochę wszystkiego, chociaż doceniamy bardzo serię silników z klocków. Mogliście u nas przeczytać recenzję silnika V8 od Mould King. W katalogu firmy znajdziemy wiele modeli samochodów, sprzętów wojskowych, czy pojazdów bardzo przypominających te znane z serii Star Wars. Niestety spora część modeli oferowanych przez Mould King jest bardzo podobna do czegoś i często bardzo wiernie odzwierciedla to czym się inspiruje. Na konstrukcjach i pudełkach nie znajdziemy logotypów, a nazwy są delikatnie zmienione. No ale nie jesteśmy prawnikami, nie wiemy jak pewne rzeczy przeszły. Nie mniej jakościowo Mould King wypada całkiem nieźle, a i oferowane modele są interesujące.

Kre-O – klocki od Hasbro

Kre-O jest koreańską marką należącą do Hasbro. Co ciekawe aktualnie ciężko znaleźć informacje o działalności bieżącej marki. Niemniej sporadycznie możecie trafić na zestawy tego producenta, a trzeba przyznać, że przynależność do jednego z największych koncernów zabawkarskich zrobiła swoje. Kre-O oferowało zestawy na licencji komiksowych i animowanych Transformers. Marka tworzyła także zestawy Star Trek, a w ostatnim czasie także konstrukcje bazujące na serii filmów Trolls. W końcu pojawiały się również zestawy na licencji kinowych blockbusterów. Niestety póki co ciężko powiedzieć, jakie jest aktualne portfolio i czy marka jeszcze w ogóle działa.

Sluban – militaria z klocków

Sluban jest kolejną marką, która przede wszystkim chce skorzystać z niszy zabawek militarnych. Holenderska firma posiada w swojej ofercie kilka serii przedstawiających maszyny wojskowe oraz dioramy scen batalistycznych z różnych okresów w historii. Mamy więc zarówno kultowe czołgi i myśliwce z II Wojny Światowej, jak i pojazdy rakietowe z czasów Zimnej Wojny, czy współczesne maszyny bojowe. Oprócz tego marka posiada także inne komplety, których projekty są zróżnicowane i część z nich nie porywa, podczas gdy inne kuszą. Oczywiście ponownie pojawia się temat licencji. Szczególnie w przypadku samochodów, gdzie widzimy jasno inspirację, ale np. model nazywa się "niemiecki samochód sportowy", więc wszystko gra.

WANGE – hołd dla architektury

Marka WANGE pod wieloma względami nie odbiega od chińskich producentów, których wymienialiśmy powyżej. Szeroki asortyment i zestawy nie tak luźno inspirowane różnymi rzeczywistymi pojazdami, czy markami. Jednak coś w tej firmie robi wrażenie, a mianowicie przywiązanie wielkiej wagi do architektury. WANGE oferuje bardzo dużo zestawów przenoszących w świat klocków najbardziej znane i imponujące budowle świata. Przynajmniej na zdjęciach wyglądają one bardzo szczegółowo, więc może warto dać tej firmie szansę.

Xingbao – wizyta w Państwie Środka

Xingbao jest stosunkowo młodym graczem na rynku klocków, ale szybko rozwija swoją ofertę. Zdecydowanie wrażenie robią piękne zestawy z budynkami inspirowanymi kulturą i legendami chińskimi. Z kompletów tej firmy można stworzyć piękny azjatycki świat na regałach. Ciężko nam powiedzieć, jak z jakością, ale część zestawów z takich serii, jak samochody, czy kosmos już na zdjęciach pokazują, że może być różnie. No i oczywiście zapomnielibyśmy dodać, że kwestie licencyjne są z pewnością bardzo luźno traktowane w biurach tej firmy. Niemniej klocki Xingbao są już dostępne u niektórych polskich sprzedawców, więc możecie na nie bez problemu natrafić.

Balody – klocki w skali mini

Ostatnią alternatywą dla LEGO jest marka Balody. Od niedawna klocki tej firmy można kupić w Polsce. Producent stawia w dużej mierze na zestawy botaniczne oraz zwierzęta. Piękne roślinki, pieski i kotki są ultra urocze w tym klockowym wydaniu. Marka ma w swojej ofercie dużo małych zestawów, które korzystają z nieco innego niż LEGO systemu klocków, który jest po prostu mniejszy. Mogliście o tym przeczytać m.in. w naszej recenzji orchidei z klocków Balody. Nie wiemy, jak to wygląda w przypadku dużych zestawów, ale istnieje możliwość, że w przeciwieństwie do powyższych marek nie będą one kompatybilne z LEGO. Mimo to polecamy się zapoznać z ofertą tej firmy.

I tak się prezentują najważniejsze alternatywy dla LEGO. Umyślnie pominęliśmy np. Playmobil, który choć ma bardzo interesujące zestawy, jak pojazdy z filmów. Tak z klockami wiele wspólnego jednak nie ma. No to udanego polowania na nowe klocki!

Daj znać o nas znajomym

Nintendo Virtual Boy powraca!

Ostatnie Nintendo Direct było lekkim rozczarowaniem. Raczej większość prezentacji oglądało się przy równoczesnej walce ze snem, ale jedna rzecz była mocno zaskakująca. Wielkie „N” ogłosiło powrót najgorszej konsoli w historii! Virtual Boy powraca, jako hybryda z Nintendo Switch 2 i 1.

Ok, Virtual Boy może nie był najgorszą konsolą w historii, ale na pewno okazał się największą porażką japońskiej marki. Szereg nietrafionych decyzji, odważny koncept i znikome wsparcie pogrzebały projekt już na jego początku. Chyba nikt się nie spodziewał, że ten retro sprzęt może powrócić na rynek we współczesnej odsłonie. No dobra nie mówimy o nowej konsoli, ale o gadżetach, które pozwolą szerokiej publiczności zapoznać się z tą niezwykłą konsolą. No, ale od początku.

Krótka historia Nintendo Virtual Boy'a

Twórca Game Boy'a, Gunpei Yokoi zaprojektował w latach 90-tych minionego stulecia unikatową i innowacyjną konsolę wprowadzającą Nintendo w świat trójwymiaru. Virtual Boy miał być goglami VR, dzięki którym gracze dosłownie zostaną wciągnięci w wirtualne światy. Koncept brzmiał dobrze, ale już wykonanie pozostawiło nieco do życzenia.

Nintendo Virtual Boy zadebiutował w Japonii 21 lipca 1995 roku. Na etapie projektowani

Kimera EVO37 - nowe wcielenie Lancii 037

Rajdy w latach 80-tych przyciągały kibiców charyzmatycznymi kierowcami oraz samochodami. Legendarna Grupa B była kwintesencją czystego szaleństwa. To jak te samochody jeździły powodowało zachwyt, przerażenie i fascynację. Jedną z ikon tych czasów stała się Lancia 037, które teraz powraca na drogi, jako Kimera EVO37.

No dobra nie do końca powraca Lancia, ale najnowsze dzieło firmy Kimera Automobili jest prawdziwym hołdem złożonym kultowemu coupe. Lancia 037 w wersji drogowej powstała tylko po to, aby można było homologować szaloną rajdówkę Grupy B. Teraz na drogi wyjedzie Kimera EVO37, czyli kultowy pojazd zinterpretowany na nowo.

Kimera EVO37 - auto wierne duchowi Lancii 037

Kimera EVO37 to nie byle jaki restmod. Przy projekcie pracowali wyśmienici fachowcy, wiedzący w jaki sposób stworzyć pojazd wyjątkowy, a zarazem idealnie oddający ducha oryginału. Podwozie dopracował Sergio Limone, silnikiem zajmował się Claudio Lombardii, a przy pracach rozwojowych brał udział sam Massimo Biasion.

Ponownie sportowa bestia została zbudowana na płycie podłogowej Lancii Bety Montecarlo. Na ramy rurowe nałożono karoserię wykonaną z włókna węglowego, co pozwoliło obniżyć masę własną pojazdu. Twórcy projektu starali się odtworzyć wiele elementów z użyciem skanów 3D, ale do p

Gry na Switcha po polsku!

Jednym z największych problemów gier na Nintendo Switch jest brak polskich wersji językowych. Panuje przekonanie, że na hybrydowej konsoli nie pogramy w języku Mickiewicza. To mylne stwierdzenie, ale niestety spolszczonych gier faktycznie jest mało. Postanowiliśmy zaprezentować kilka ciekawych gier na Nintendo Switch w polskiej wersji językowej.

Problem braku polskich wersji językowych boli szczególnie w przypadku gier od samego Nintendo. Topowe marki Japończyków są dostępne na naszym rynku głównie w języku angielskim. To szczególnie dziwi biorąc pod uwagę, że większość gier wielkiego N ma znikomy voice acting, a spora część ich gier celuje w młodszego odbiorcę. Niemniej ostatnio Nintendo szukało do pracy tłumaczy, więc może jest nadzieja. Zapewne nie dla gier na Switcha, ale może jego następcy.

Tymczasem skupmy się na grach po polsku na Nintendo Switch. Postaramy się pokazać na przykładach, że gracze nie znający angielskiego będą mieli w co grać na hybrydowej konsoli. Oczywiście nie trzeba wspominać o takich rodzimych szlagierach, jak Wiedźmin 3: Dziki Gon, czy Kangurek Kao, które mogą się pochwalić pełnym polskim dubbingiem. Bez przeciągania poniżej prezentujemy gry dla starszych i młodszych graczy na Nintendo Switch z polską wersją językową. W tym miejscu zach

Nadchodzi Commodore 64 Ultimate!

Commodore 64 Ultimate ma być wielkim powrotem kultowefgo komputera. I wiecie co... na papierze wszystko wygląda epicko, a nowy sprzęt rysuje się na spełnienie mokrego snu fanów retro. Czy tak faktycznie będzie? Sprawdźmy, co nowe C64 ma do zaoferowania.

Commodore 64 zadebiutowało w 1982 roku i znalazło przeszło 17 milionów odbiorców. Tym samym mamy do czynienia z najlepiej sprzedającym się mikrokomputerem w historii. C64 zapewniło wiele miłych wspomnień także graczom znad Wisły, gdzie oczywiście ze względów systemowych dotarła nieco później. Niemniej na tym komputerze wychowało się wielu graczy, którzy dziś już nie pamiętają co to gry, albo są dinozaurami lubującymi się w retro zabawkach. Jakiś czas temu marka Commodore zmieniła właścicieli, a ci postanowili przywrócić legendarny komputer na rynek i to w niezłym stylu.

Czym jest Commodore 64 Ultimate?

Commodore 64 Ultimate w najprostszych słowach można określić mianem najnowszej wersji klasycznego komputera. I nie mówimy tu o minikonsoli emulującej oryginalny sprzęt, jak to miało miejsce w przypadku Commodore 64 Mini. Twórcy nowego komputera wykorzystali układ logiczny AMD Xilinx Artix-7, który pozwo

Silent Hill - przegląd kultowej serii

Fanom wirtualnych horrorów nie trzeba przedstawiać serii Silent Hill. Niemniej szum jaki wywołała premiera remake'u drugiej części przygotowanego przez polskie Bloober Team sprawił, że wiele nowych graczy zainteresowało się serią. Warto sobie więc przybliżyć nieco gry z uniwersum Cichego Wzgórza.

Zapraszamy na mały przegląd serii Silent Hill. Postaramy się nakreślić, jakie gry wchodzą w skład marki i co sprawiło, że cieszy się ona do dziś niemałym kultem. Jest to o tyle zaskakujące, ponieważ ostatnia pełnoprawna odsłona serii na konsole stacjonarne zadebiutowała w 2012 roku. A wystarczy wspomnieć, że ostatnie gry pozostawiały wiele do życzenia. Pierwsze gry o Cichym Wzgórzu były jednak tak popularne i inne od pozostałych survival horrorów, że do dziś mają wiernych fanów i są uznawane za jedne z filarów gatunku wirtualnych horrorów.

Silent Hill 2 Remake jest pierwszym remakiem w serii, ale już wcześniej doszło do odświeżenia tego tytułu. W 2012 roku na PS3 i Xbox 360 trafił Silent Hill: HD Collection zawierający odświeżone SH2 i SH3. Informujemy o tym na początku, abyście przypadkiem rozochoceni nie biegli kupować tej wersji. Na rynku wtórnym osiąga ona obecnie astronomiczne ceny. Strzeżcie się jednak, ponieważ cena nie wynika z

Opel Manta wraca jako ElektroMOD

Opel Manta był niegdyś autem rozbudzającym fantazję. Niemieckie coupe odnoszące sukcesy na rajdowych trasach. Alternatywa dla ówczesnych najdroższych sportowych samochodów stała się pojazdem kultowym w pewnych kręgach i teraz Manta powraca jako GSe ElektroMOD.

Niemiecka marka na fali popularności elektryków oraz trendów na retro pokazała swoją współczesną wizję Manty. Efektowne coupe w klasycznej linii nadwozia, detalach nawiązujących do oryginału i oczywiście z napędem elektrycznym. Elektryfikacja może mieć wielu wrogów, a tempo z jakim producenci rzucili się na nowy napęd budzi wątpliwości, ale jedno trzeba przyznać. Dzięki elektrykom wraca wiele kultowych modeli.

Opel Manta GSe ElektroMOD - klasyk w nowej odsłonie

Producent zdecydował się zachować niemal niezmienione oryginalne nadwozie. Firma zdecydowała się na wykonanie restmoda pokazującego, że klasyczna motoryzacja może współistnieć z elektryfikacją. Szczerze mówiąc nie mamy nic przeciwko takim projektom. Szczególnie, że Opel Manta GSe ElektroMOD wygląda fenomenalnie.

Opel Manta GSe ElektroMOD posiada w większości oryginalne nadwozie. Projektanci usunęli jednak zderzaki, a nadkola wypełnili 17-calowymi kołami z felgami Ronal. Tylny pas zmodyfikowano przez dodanie LED-owych świateł. Natomiast przedni

Dla kogo jest DC Compact?

Wydawnictwo Egmont zaskoczyło polskich fanów komiksów i wydało nad Wisłą serię, której nikt się nie spodziewał. Czy budżetowe komiksy mają u nas sens? Zapraszam na recenzję polskiego wydania serii DC Compact.

Nie mogłem sobie odmówić rzucenia okiem na nową serię. Tym bardziej, że zagorzali fani komiksów wróżyli, iż Egmont nie zdecyduje się na jej wydanie w Polsce. Tymczasem niespodzianka. Trzeba jednak zaznaczyć, że w przeciwieństwie do amerykańskich wydań, ceny w Polsce są różne w zależności od grubości tomu. Oryginalnie poszczególne odsłony serii kosztują 9,99 dolarów. Zresztą odsyłam do naszego artykułu o DC Compact. 

Do naszej redakcji trafiły trzy tomy poświęcone Batmanowi, czyli „Batman. Zabójczy żart. Człowiek, który się śmieje”, „Batman. Rok pierwszy” oraz „Batman. Trybunał Sów”. Kosztowały nas odpowiednio po 20,99 zł za cieńsze zeszyty i 35,99 zł za zbiór „Batman. Trybunał Sów”. Biorąc pod uwagę liczbę stron mamy do czynienia z naprawdę dobrym stosunkiem ceny do ilości historii. Tym bardziej, że jak widać ceny okazały się niższe niż kwoty okładkowe. No ale dobra, jak to jest z wykonaniem. Nie będę tu recenzo

Recenzja powerbanku Venom do Nintendo Switch 2

Czy powerbank Venom do Nintendo Switch 2 jest wart zakupu? Zapraszamy na użytkową recenzję powerbanku Venom VS4957, czyli gadżetu wyposażonego w uchwyt magnetyczny i stojak. Na papierze wszystko wygląda wyśmienicie, a jak jest w praktyce?

Nie będziemy się tu skupiać na szczegółowych parametrach. Nie mamy zamiaru zarzucać was cyferkami z pomiarów. Zamiast tego przedstawimy czysto użytkowe wrażenia. Czy warto kupić dedykowany powerbank do Nintendo Switch 2 od marki Venom. I na czym producent się dość solidnie wyłożył.

Co oferuje powerbank Venom do Nintendo Switch 2

Gadżet kryjący się pod nazwą Venom Power Bank & Stand for use with Nintendo Switch 2 przede wszystkim ma oferować dodatkową energię do ładowania hybrydowej konsoli. Jednak to potrafi wiele różnych powerbanków. Czym więc wyróżnia się Venom VS4957? Zgodnie z długą i mało romantyczną nazwą otrzymujemy stojak wbudowany w gadżet. Co bardziej istotne w zestawie znajduje się także magnetyczne mocowanie do wygodnego używania konsoli z baterią w trybie handhelda.

Producent postawił na pojemność 20000 mAh. Wbudowany ekran LED pozwala monitorować poziom naładowania wewnętrznych ogniw. Jednocześnie można zasilać trzy urządzenia. Nintendo Swit

Book nook z LEGO

Chcecie dodać swojej kolekcji książek wyjątkowego wyrazu. Rozwiązaniem może być book nook z LEGO. Od kilku lat specjalne wstawki do regałów z książkami cieszą się rosnącą popularnością, co zauważyła także duńska marka klocków. Postanowiliśmy sprawdzić, jakie zestawy mogą kupić mole książkowe z geekowskim serduszkiem.

Temat jest jeszcze bardzo świeży, dlatego liczba zestawów na moment pisania tego artykułu jest dość skromna. Za to nadrabiają tematyką i pomysłami. Zanim przejdziemy do opisu poszczególnych book nooków z LEGO warto się pochylić nad tym, czym w ogóle są te gadżety. Temat jest bowiem bardzo interesujący nie tylko dla osób skupionych na swoich książkach. Te miniatury urosły do statusu oddzielnego hobby dla majsterkowiczów i modelarzy. W zasadzie ograniczeniem może być jedynie wyobraźnia, a tej miłośnikom dobrej lektury raczej nie brakuje. No, ale po kolei.

Co to book nook?

Book nook w wolnym tłumaczeniu jest książkowym kącikiem. W wydaniu geekowskim chodzi o miniaturową dioramę, które swoimi gabarytami przypomina tom książki, ale zamiast grzbietu ma okienko pozwalające zerknąć do miniaturowego świata. Model służy do umieszczenia na regale między książkami, co tworzy bardzo interesujący efekt. Najczęściej book nook przedstawia p

Kei car - czym są japońskie mikro-auta?

Japonia jest krajem niezwykle egzotycznym dla przeciętnego Europejczyka. Jedzenie, moda, zwyczaje czy w końcu motoryzacja zdają się bardzo odległe od naszych gustów, a jednocześnie niezwykle kuszące. W świecie motoryzacji czymś niepojętym zdaje się koncepcja kei car, czyli małych miejskich samochodów dla całych rodzin.

Kei car przypominają małe pudełeczka na kołach, a przynajmniej takie pojęcie na ich temat mamy na drugim końcu świata. Tymczasem te niewielkie autka uratowały gospodarkę Japonii, zmotoryzowały naród i pozwoliły wyrosnąć wielkim koncernom motoryzacyjnym. Niestety gatunek ten będący jedną z wizytówek japońskich dróg powoli odchodzi i właśnie dlatego warto sobie powiedzieć nieco więcej o kei car.

Czym są japońskie kei car?

Wielu miłośników motoryzacji spotkało się z określeniem kei car, ale nie każdy wie czym tak naprawdę są te małe autka. Otóż mamy do czynienia z kategorią samochodów małolitrażowych, które nie mogą przekraczać pewnych konkretnych wymiarów oraz pojemności silnika i mocy. Użytkowanie tych samochodów wiąże się z pewnymi ulgami podatkowymi oraz przywilejami, co sprawia, że były one tak popularne i ważne dla Japończyków.

Obecnie auta klasyfikowane jako kei car nie mogą posiadać wymiarów większych niż 3400

Zobacz wszystkie

Masz pomysł na udoskonalenie Piwnicy? Podziel się!

Musimy o tym napisać! Tego Ci u nas brakuje! Daj znać, co chcesz znaleźć na Piwnicy.