Jaką tanią kamerę sportową wybrać?

Sezon zimowy się dopiero rozkręca, więc pierwsze tegoroczne szusowanie po stokach dla wielu dopiero nadejdzie. Chcielibyście uwiecznić swoje wyczyny, ale nie macie budżetu na topowy sprzęt do filmowania? Przyjrzeliśmy się, jakie tanie kamery sportowe można wyhaczyć. Te mogą też pełnić rolę całkiem interesującego prezentu pod choinkę.

Szukając dobrej kamery sportowej zazwyczaj możecie liczyć na podpowiedzi prezentujące pełną ofertę marek DJI, GoPro i Insta360. Okazjonalnie zapląta się jakiś model od SJCAM. No i to są naprawdę dobre sprzęty. Tylko nie każdy będzie potrzebował topowej kamerki do okazjonalnego użycia, albo po prostu nie będzie dysponować takim budżetem. Na szczęście żyjemy w czasach, w których filmowanie jest niezwykle przystępne i proste. Dlatego podrzucimy propozycje kilku kamer w przedziale cenowym do 500 zł.

Nie traktujcie tego zestawienia, jak polecenia na zasadzie... musicie kupić akurat te modele! Raczej chcemy zwrócić uwagę na pewne marki i przedstawić co może zaoferować tania kamera. Oczywiście miejcie świadomość, że jakość wideo nie będzie taka, jak w najdroższych urządzeniach. Cena wymusza kompromisy. Niemniej może się okazać, że kompromisy dotyczą parametrów, z których i tak byście nie skorzystali.

Dla kogo kamera sportowa do 500 zł?

Tania kamera pozwala uwiecznić sportowe popisy, niesamowite przeżycia, czy kreatywne pomysły. Kamery do 500 zł nie będą dobrym wyborem do pracy i profesjonalnego filmowania. Natomiast powinny być wystarczające do tworzenia domowego archiwum i pamiątek z różnych wypadów. Zakup takiego sprzętu ma sens, jeśli chcecie okazjonalnie używać kamery sportowej. Jak chcecie raz do roku nagrać jedno nurkowanie podczas wakacji w Egipcie to zasadniczo nie potrzebujecie w tym celu kamery za kilka tysięcy złotych. Wystarczy wodoszczelny model z odpowiednimi mocowaniami i rejestrowanie FHD w 60 FPS.

Tania kamera sportowa może być dobrym urządzeniem na początek przygody z takim sprzętem. Użytkownik nauczy się charakterystyki kamer sportowych. Co więcej opanuje formy mocowania i pozna ewentualne błędy bez obawy o utratę drogiego sprzętu. Takie urządzenia spiszą się w rękach, albo raczej na kaskach dzieci. Właśnie dlatego, takie kamerki za rozsądną cenę mogą być dobrym pomysłem na prezent, dla kogoś kto jeszcze nie korzysta z podobnego sprzętu. No to, jakie modele można znaleźć na rynku?

Tanie kamery sportowe - ranking modeli do 500 zł

Wśród proponowanych przez nas modeli znajdziecie tanie kamery sportowe, które powinny się spisać przy podstawowych zastosowaniach. Każda z nich ma swoje mocne strony, ale też wiele z tych modeli posiada swoje lepsze wersje. Bądź dani producenci oferują kilka zbliżonych urządzeń, w których za niewielką dopłatą można zyskać sporo cennych parametrów. Z tego powodu traktujcie to zestawienie, jak pewnego rodzaju drogowskaz w poszukiwaniach.

Tania kamera sportowa Lamax X7.2

Nasze zestawienie tanich kamer sportowych otwiera model Lamax X7.2. Marka oferuje całkiem szeroki wachlarz urządzeń do filmowania w warunkach ekstremalnych. Prezentowana kamera nie jest topowym urządzeniem, ale oferuje naprawdę ciekawy balans między ceną i możliwościami. Za niespełna 500 zł dostajemy rozdzielczość efektywną matrycy 16 Mpix. Tryby kamery obsługują filmowanie w jakościach: 2.7K - 30 kl./s, 4K - 30 kl./s, FullHD - 60 kl./s, HD - 120 kl./s. Co ważne producent zadbał o stabilizację obrazu, co w tanich kamerach nie jest częstym rozwiązaniem. Do tego dochodzi kąt widzenia do 170 stopni i wodoodporność do 40 m. Specyfikacja obejmuje moduł Wi-Fi. Lamax X7.2 korzysta z baterii o pojemności 1050 mAh, co ma starczać na ok. 2h filmowania. Zapewne w zależności od ustawień ten czas może się skurczyć. Sprzęt pozwala na obsługę kart pamięci o pojemności do 128 GB. Za to w zestawie znajduje się 20 akcesoriów do montażu i filmowania w różnych warunkach.

Gdzie kupić Lamax X7.2

Tania kamera sportowa Agfa Photo AC7000 

Agfa Photo AC7000 pozwala na rejestrowanie obrazu w 4K 30 kl./s uzyskanego przez interpolację. Jeśli nie interesuje was film skalowany do wyższej rozdzielczości to natywnie urządzenie obsługuje rozdzielczości 2.7K - 30 kl./s, FullHD - 60 kl./s i 30 kl./s. Zdjęcia można wykonać w rozdzielczości efektywnej 16 Mpix. Wykorzystany obiektyw cechuje się kątem widzenia 120 stopni. Obsługę i przeglądanie materiałów umożliwia 2-calowy wyświetlacz LCD. W obudowie znalazło się miejsce dla mikrofonu i głośnika, więc mamy możliwość filmowania z dźwiękiem. Wśród dostępnych trybów znalazły się slow motion, timelapse i rejestrowanie w pionie. Cieszy obecność stabilizacji obrazu. Kamera jest odporna na wstrząsy, ale do pracy pod wodą wymaga dołączonego etui. To ma zapewniać szczelność na głębokości do 30 m. Minusem jest obsługa kart pamięci o pojemności zaledwie 64 GB, co stanowi niestety standard w tej klasie. Z kolei zastosowany akumulator 900 mAh wystarczy na ok. 70 minut filmowania.

Gdzie kupić Agfa Photo AC7000

Tania kamera sportowa EasyPix GoXtreme Enduro Black 4K

Bardzo dobre wrażenie robi EasyPix GoXtreme Enduro Black 4K. W małej obudowie znalazły się podzespoły pozwalające na filmowanie w jakości: 2.7K - 30 kl./s, 4K - 30 kl./s, FullHD - 120 kl./s, FullHD - 60 kl./s, HD - 120 kl./s. Dzięki optycznej stabilizacji obrazu nagrania pozostaną czytelne. Obiektyw cechuje się kątem widzenia do 170 stopni, a więc złapie całą akcję wokoło użytkownika. Materiały zapiszą się na kartach pamięci o pojemności maksymalnie 64 GB. Cieszy obecność HDMI, ale wbudowane USB 2.0 mogłoby być lepsze. Przesył danych jest także możliwy przez Wi-Fi. Bezprzewodowa łączność pozwala na sterowanie kamerą za pośrednictwem smartfona lub tabletu. Producent zadbał o wbudowany mikrofon. Warto nadmienić, że EasyPix GoXtreme Enduro Black 4K wykonuje zdjęcia z maksymalną rozdzielczością 16 Mpix, ale taki wynik jest możliwy przez interpolację, czyli skalowanie. Matryca kamery ma rozdzielczość 8 Mpix. Bateria o pojemności 900 mAh powinna zapewnić nieco ponad godzinę czasu pracy.

Gdzie kupić EasyPix GoXtreme Enduro Black 4K

Tania kamera sportowa SJCAM C200

SJCAM C200 jest jednym z najmniejszych urządzeń w naszym zestawieniu tanich kamer sportowych. Wyróżnia się także obudową w ułożeniu pionowym. Przetwornik kamery obsługuje kodek H.265 i pozwala na rejestrowanie filmów w trybach: 2K - 30 kl./s, 4K - 24 kl./s, FullHD - 30 kl./s, FullHD - 60 kl./s, HD - 30 kl./s, HD - 60 kl./s, VGA - 240 kl./s. Specyfikacja obejmuje 6-osiowy stabilizator żyroskopowy i obiektyw z kątem widzenia 154 stopni. Tryb nocny pozwala na filmowanie w złych warunkach oświetleniowych, chociaż warto nadmienić, że nie chodzi o pełny mrok. SJCAM C200 może się pochwalić konstrukcją z wodoszczelnością do 5 metrów. Oprócz tego w zestawie znajduje się obudowa umożliwiająca nurkowanie do 40 m głębokości. Tryb rozpoznawania twarzy pozwala utrzymać ostrość na osobach w kadrze. Mała obudowa oznacza ekran o przekątnej zaledwie 1,28 cali. Za to we wnętrzu znalazła się bateria o pojemności aż 1200 mAh. To z kolei oznacza nawet 2,5h pracy. Wbudowane Wi-Fi daje dostęp do sterowania aplikacją SJCAM na Androida i iOS.

Gdzie kupić SJCAM C200

Tania kamera BLOW Go Pro4U 4K 

Mamy wrażenie, że marka BLOW to takie budżetowe Xiaomi. Naprawdę czekamy na pierwsze samochody tego producenta. Niemniej w naszym zestawieniu tanich kamer nie mogło zabrakną produktów tej marki. Szczególnie, że za naprawdę małe pieniądze można kupić całkiem niezłą kamerę. Przynajmniej w swojej kategorii. BLOW Go Pro4U 4K pozwala na filmowanie w jakości 4K - 30 kl./s. Producent wyposażył ten model w cyfrową stabilizację obrazu. Ta działa nierówno i może znacząco obniżyć jakość obrazu przy nagraniach w pełnej rozdzielczości. Niemniej przy mniej szalonych wyczynach powinna się spisać. Na plus wypada optyka o kącie widzenia 170 stopni i sensor 16 Mpix. W zestawie znajduje się sporo uchwytów i akcesoriów do montażu, a także obudowa wodoszczelna do filmowania pod wodą. To kolejna kamera obsługująca karty pamięci o pojemności maksymalnie 64 GB. Wbudowany akumulator wystarcza na ok. 1h nagrywania w pełnej rozdzielczości. Ciekawą opcją jest możliwość wykorzystania BLOW Go Pro4U 4K w roli kamery internetowej lub wideo rejestratora samochodowego.

Gdzie kupić BLOW Go Pro4U 4K

Co powinna mieć tania sportowa kamera do 500 zł?

Powyżej zaprezentowaliśmy pięć kamer sportowych do 500 zł, na które warto zwrócić uwagę. Tak naprawdę większość modeli w tym przedziale cenowym oferuje bardzo zbliżone parametry. W takim razie na co zwrócić uwagę poszukując tego najlepszego modelu?

Jakość nagrań - praktycznie każda tania kamera sportowa będzie krzyczała swoją nazwą lub opisem, że rejestruje obraz 4K. Tak naprawdę mało, który model będzie oferował taką rozdzielczość natywnie. Zazwyczaj chodzi o skalowany obraz o dyskusyjnej jakości. I tak najlepszym wyborem będzie filmowanie najwyżej w 2,7K - 30 kl./s. Warto, żeby kamera obsługiwała FHD 1080 - 60 kl./s.

Tryby pracy - oprócz filmowania w różnych jakościach warto, aby kamera posiadała kilka trybów pracy. Przydatne będą funkcje time-lapse i slow motion. Oprócz tego miłymi dodatkami mogą być tryby zdjęć seryjnych, wideo rejestratora samochodowego, czy nagrywania w pętli. 

Wytrzymałość i wodoszczelność - niestety większość tanich kamer sportowych cechuje się co najwyżej wodoodpornością, a więc znoszą trudne warunki pogodowe i lądowanie w kałuży, ale nurkowanie już niespecjalnie. Choć bywają wyjątki. Warto sprawdzić poziom wodoszczelności przed zakupem, lub dostępność w zestawie obudowy do nurkowania. Zazwyczaj pozwalają one na zejście pod wodę do 40 m. Większość kamer jest wstrząsoodporna. 

Bateria - absolutnie najistotniejsza rzecz podczas wypadów w teren. Bateria powinna mieć pojemność nie mniej niż 900 mAh, co wystarczy na ok. 60 min. pracy. Im więcej, tym lepiej!

Obsługa kart pamięci - najczęściej tanie kamery sportowe do 500 zł obsługują karty pamięci o pojemności maksymalnie 64 GB. Obsługa nośników o większej pojemności będzie dużym atutem.

Łączność - Wi-Fi lub Bluetooth pozwolą na łączność ze smartfonem i zdalną obsługę kamery. Część modeli w tej cenie posiada w zestawie pilota zdalnego sterowania.

Dodatkowe akcesoria montażowe - w zestawie z tanią kamerą sportową najczęściej znajdują się różne akcesoria montażowe. Warto, aby wśród nich znalazły się mocowania do kasku, kierownicy rowerowej, lub uprząże na ciało. Producenci stosują rozmaite rozwiązania, więc należy się upewnić, co znajdziemy w pudełku i czy będzie tam potrzebne nam akcesorium.

To chyba wszystko, co musicie wiedzieć o wybieraniu sprzętu z tej kategorii. Mamy nadzieję, że nasz ranking tanich kamer sportowych do 500 zł był przydatny. Nam pozostaje życzyć wam udanych wyczynów sportowych i szalonych aktywności.

Daj znać o nas znajomym

Changli Nemeca - najtańsze auto EV świata

​Elektryfikacja, z tym hasłem na ustach specjaliści od marketingu, inżynierowie i włodarze wielkich koncernów motoryzacyjnych wychodzą do ludzi. Przyszłością są "elektryki" i musimy się z tym pogodzić. Tylko, że te auta są drogie, ciężkie, mają mały zasięg i często wyglądają niespecjalnie atrakcyjnie. Oczywiście są wyjątki, a projektanci zaczęli się uczyć, że auto elektryczne może być "normalne". Takiego określenia nie można użyć opisując Changli Nemeca, ale z drugiej strony ten pojazd eliminuje problem wysokiej ceny. W końcu można go kupić za kwotę około 1000 dolarów amerykańskich!

Chwila, chwila, mowa o aucie elektrycznym za 1000 dolarów, które jest dopuszczone do ruchu i przeznaczone dla dorosłych? Zasadniczo tak, a do tego kurier przywiezie Ci je w kartonie pod dom. Changli Nemeca, jest najmniejszym, najtańszym i prawdopodobnie najbrzydszym autem elektrycznym świata, chociaż Tesla Cybertruck pokazuje, że kwestie designu można ogarnąć siekierą.

Changli Nemeca - elektryczne auto o małych gabarytach

Wystarczy rzut okiem na zdjęcia tego cuda chińskiej motoryzacji, aby nabrać wrażenia, że patrzy się na tanią zabawkę. Changli Nemeca swoim designem przypomina najbardziej tandetne plastikowe autka zabawki, jakie znajdziemy w budach z barachłem na nadmorskich promena

Kolejność oglądania filmów Obcy

„Obcy – ósmy pasażer Nostromo” z 1979 roku jest obrazem kultowym. Jego niesamowity klimat zaszczucia pozwolił mu się zapisać w historii kina. Przed premierą nikt nie spodziewał się, że da on początek całej serii. No właśnie, ale w jakiej kolejności oglądać filmy z serii Alien?

W 2025 roku na ekrany telewizorów wleci z hukiem „Alien: Earth”, czyli pierwszy serial w uniwersum. Produkcja będzie prequelem sagi i przedstawi wydarzenia rozgrywające się na Ziemi. Wiele osób dopiero niedawno odkryło uniwersum Obcego za sprawą filmu „Alien: Romulus” z 2024 roku. To tym bardziej poruszyło lawinę pytań o kolejność oglądania sagi. Postaramy się podpowiedzieć, w jaki sposób najlepiej obejrzeć wszystkie filmy o kultowych ksenomorfach.

W zasadzie są dwie szkoły oglądania filmów z serii Obcy. Do seansów można zasiąść w kolejności, w jakiej powstały kolejne filmy, lub w kolejności chronologicznej wydarzeń. Osobiście chyba polecamy ten pierwszy sposób, ponieważ poznanie dwóch pierwszych filmów z tak zwanej tetralogii Ellen Ripley. Warto podkreślić, że oprócz głównej sagi filmowej mamy jeszcze spin-offy i dzieła poboczne, ale o nich nieco później. W tym miejscu możecie zapoznać się z

LEGO Technic Monster Mutt Dalmatian 42150 - recenzja i przegląd serii

Amerykanom nie można odmówić umiejętności zabawy motoryzacją. Ich serie wyścigowe zaliczają się do najbardziej widowiskowych. Wystarczy wspomnieć o zawodach Monster Jam, które doczekały się swoich własnych zestawów klocków. Zapraszamy na recenzję LEGO Technic Monster Jam Monster Mutt Dalmatian 42150 i bliższe spojrzenie na serię.

LEGO Technic Monster Jam Monster Mutt Dalmatian 42150 jest jednym z modeli dostępnych w ramach licencjonowanej serii poświęconej mistrzostwom monster trucków. Dzięki uprzejmości sieci księgarni TaniaKsiazka.pl mogliśmy sprawdzić ciężarówkę wzorowaną na dalmatyńczyku. Postanowiliśmy nie tylko zrecenzować ten model, ale także przybliżyć całą serię, która jest świetna na początek przygody z LEGO Technic. Niska cena i ciekawe rozwiązania konstrukcyjne pozwalają na zapoznanie się z tym systemem klocków, a do tego monster trucki mają całkiem niezły potencjał bawialny.

Czym jest seria Monster Jam?

Monster Jam jest serią zawodów organizowanych w USA, chociaż zdarzają się imprezy sygnowane nazwą serii w innych zakątkach świata. Przykładem mógł być event Orlen Monster Jam zorganizowany w 2009 roku w Polsce. W ramach zawodów rozgrywa się dwie dyscypliny. Jedna to prawie klasyczny wyścig, ponieważ odbywa się on

Mercedes-Benz Klasy C tylko z małymi silnikami

Mercedes-Benz Klasy C w swoim najnowszym wcieleniu wyjechał niedawno z cienia i pod pewnymi względami rozczaruje, za to w innych kwestiach będzie się dobijał klasę wyżej. Niestety najnowsza C-klasa będzie korzystać jedynie z czterocylindrowych, zelektryfikowanych silników. Za to technologicznie korzysta garściami z rozwiązań ostatniej klasy S.

Czwarta generacja C-klasy była obecna na ryku przez 7 lat. Teraz pora na kolejne wcielenie, które będzie oficjalnym pożegnaniem silników 8 i 6-cylindrowych. Konserwatywni fani marki mogą więc czuć się pokrzywdzeni, ale wyrzucenie z oferty tych "prawdziwych" silników ma osłodzić potężny zastrzyk nowoczesnych technologii. Przyjrzyjmy się więc bliżej nowemu Mercedesowi Klasy C.

Mercedes-Benz Klasy C - jeszcze bliżej do większych braci

Wystarczy rzucić okiem na nową C-klasę, aby dostrzec podobieństwa do znacznie większej eSki. Nie tylko design przybliża nowy model do flagowej limuzyny, ale także gabaryty wyciągają auto w górę. Tradycyjnie już nowa generacja nieco urosła i teraz może się pochwalić nadwoziem o długości 4751 mm, szerokości 1820 mm oraz wysokości 1438 mm. To oznacza wzrost o odpowiednio 65 mm, 10 mm i 9 mm.

Większą przestrzeń w kabinie będziemy zawdzięczali wzrostowi rozstawu osi z 2840 na 2865 mm. Co ciekawe nie zwiększono po

Nowa konsola Atari zaprezentowana!

Chociaż Atari jest już tylko cieniem potęgi, jaką było w minionym stuleciu to jednak marka nie składa broni i stara się wykorzystywać popularność retro gamingu. Co rusz napotykamy kolejne retro konsole mające przypomnieć starszym graczom czasy świetności gamingu sprzed wielkiego kryzysu, za który po części odpowiadało właśnie Atari. Dziś przyjrzymy się nieco bliżej nowej konsoli Atari Gamestation Go.

W zasadzie to powinniśmy napisać My Arcade Gamestation Go, ponieważ to właśnie marka słynąca z różnych retro konsolek i kontrolerów odpowiada za nową konsolę Atari. Firmy nie pierwszy raz współpracują i podczas targów CES 2025 zaprezentowały najnowszy owoc wspólnych działań. Prawdopodobnie kolejny handheld sygnowany logo Atari nie wzbudziłby wielkiego zainteresowania, gdyby nie fakt, że projektanci postarali się w niego upchnąć całkiem sporo rozwiązań mających na celu stworzenie mobilnej retro konsoli ostatecznej. Oczywiście dla fanów gier wydawanych w przeszłości przez Atari. Co ma zaoferować Gamestation Go?

Atari Gamestation Go – kontrola niemal absolutna

Atari Gamestation Go powstało jako konsola przenośna, która ma oferować głębokie doświadczenie retro gamingu. Co to oznacza? Na tym sprzęcie gracze mają mieć możliwość ogrywania tytuł&oacu

Przenośna konsola retro 400 gier - recenzja sprzętu

Super Mario, Contra czy Galaxian, ten kto zna te nazwy miał prawdopodobnie okazję za dziecka grać na Pegasusie. Co prawda polska konsola nie do końca korzystała z legalnych gier, ale to już historia na inną opowieść. Dziś przeniesiemy się w czasy 8-bitowych produkcji z konsolą o jakże wyszukanej nazwie "Mini Konsola Retro Przenośna Pegasus 400 Gier" i jej recenzją.

Popularne serwisy aukcyjne oraz sklepy internetowe oferujące sprzęty pochodzące z chińskiego El Dorado są dosłownie zalewane konsolkami retro. Wśród bardzo tanich konstrukcji podłączanych do telewizora pokroju "Polystation", można znaleźć również nieco droższe konsole przenośne. Te konstrukcje naśladujące wyglądem kultowego Game Boya kryją w sobie nostalgiczną podróż w czasy dzieciństwa osób urodzonych w latach 80-tych. Niegdyś Pegasus święcił w naszym kraju sukcesy i pozwalał młodym Polakom zaznać cudów pochodzących z japońskiego NES'a. Większość gier trafiających na podróbkę japońskiej konsoli było podróbkami gier, ale zdarzały się również tytuły zagarnięte na kartridże Pegasusa w stosunku 1 do 1. Moja recenzja przenośnej konsoli retro pokaże Wam, czy warto kupić ten chiński artefakt.

Przenośna konsola retro 400 gier - czym jest?

W serwisach aukcyjnych można spotkać wiele przenośnych kon

Rajd Polski w grach

Rajd Polski jest drugim najstarszym rajdem samochodowym na świecie. Pierwsza edycja imprezy odbyła się w 1921 roku i w niczym nie przypominała współczesnych sportów motorowych. W 2024 roku najważniejsza polska impreza motorsportowa wróciła do kalendarza WRC, a my z tej okazji podpowiadamy, w jakich grach można pojeździć po odcinkach Rajdu Polski!

Rajd Polski był organizowany z przerwami i w tym roku zostaje rozegrana jego 80-ta edycja. We współczesnej erze rajdów impreza była najczęściej rundą mistrzostw europy ERC i mistrzostw Polski RSMP. W 2009 roku pierwszy raz na mazurskie szutry wyjechały załogi walczące w ramach cyklu WRC. Jednorazowa obecność w kalendarzu była efektem długotrwałych zmagań organizatorów. Impreza zebrała na tyle pozytywne oceny włodarzy WRC, zespołów i załóg, że w latach 2014-2017 Rajd Polski był regularnie obecny w kalendarzy mistrzostw świata. Niestety m.in. ze względu na problemy z kibicami impreza straciła status rundy WRC i w 2024 roku powróciła do czempionatu z okazji okrągłej rocznicy.

Dziś Rajd Polski jest rundą szutrową, ale w przeszłości impreza odbywała się na asfaltowych odcinkach w południowej części kraju. Niemniej runda WRC zawsze była organizowana na luźnej nawierzchni. Większość gier, w których pojawił się ten rajd pozwala graczom

Olimpijskie gry wideo

Igrzyska olimpijskie ruszyły pełną pompą i wielu miłośników sportu w najbliższym czasie będzie śledzić poczynania atletów. Zazwyczaj igrzyskom olimpijskim towarzyszyły gry sportowe pozwalające graczom na podjęcie wymagających wyzwań. W tym roku również pojawił się stosowny tytuł, choć ciężko mówić o ambitnej produkcji. Właśnie dlatego postanowiliśmy się nieco bliżej przyjrzeć tematowi planszówek olimpijskich.

Gracze przez cztery dekady mogli się cieszyć różnymi grami olimpijskimi. Niemal za każdym razem powstawały tytuły licencjonowane oraz pozbawione licencji, ale nawiązujące bardzo bezpośrednio do wielkiego sportowego wydarzenia. W tym roku oficjalna gra przeszła nieco bez echa. Nie ma się co dziwić, ponieważ Olympics GO! Paris 2024 jest niczym innym, jak małą mobilką z minigrami, która jest dostępna na Androida, iOS i PC w sklepie Epic Games.

Brak dużej gry olimpijskiej jest spowodowany głównie względami ekonomicznymi. Tytuły tego typu bardzo szybko się starzeją, a w przypadku igrzysk olimpijskich wydawca miałby okienko ok. 2 miesięcy na aktywną sprzedaż gry. Przy obecnych kosztach produkcji wysokobudżetowych gier sprzedaż gry na licencji igrzysk olimpijskich zwyczajnie mogłoby się nie zwrócić, a po ich zakończeniu tytuł byłby martwy. Rozwiązaniem okazała się tania

PowerBox V-Tech - chiptuning bez utraty gwarancji

Stoisz na światłach, po długim oczekiwaniu zapala się zielone światło, wrzucasz pierwszy bieg i naciskasz gaz, a auto zdaje się spokojnie myśleć co ma zrobić? Prawdopodobnie brakuje mu momentu obrotowego i jest nie najlepiej zoptymalizowane. Dziś powiemy ci, jak zrobić chiptuning auta bez utraty gwarancji producenta. Wystarczy V-Tech PowerBox i wizyta w K-Sport Auto Serwis!

Wiele osób doświadcza braku mocy i momentu obrotowego w swoich samochodach. Czasami wystarczy zabrać do samochodu pasażerów lub włożyć większe zakupy, aby samochód nie chciał jechać. Rozwiązaniem jest podniesienie parametrów i optymalizacja jednostki sterującej pracą silnika, ale to wiąże się ze sporym wydatkiem i w przypadku nowszych samochodów z utratą gwarancji producenta! Na szczęście jest na to rozwiązanie i wraz z naszym partnerem K-Sport Auto Serwis z Opola postanowiliśmy wam je przybliżyć. Montaż urządzenia V-Tech PowerBox pozwala na podniesienie kluczowych parametrów pracy silnika bez utraty gwarancji. Jak to działa? Spieszymy z wyjaśnieniem.

W czym pomaga chiptuning?

Zacznijmy od bardzo ważnej kwestii, jaką jest sam chiptuning i w czym pomaga. Pewnie część z was słysząc to określe

Harry Potter - przegląd gier

Harry Potter: Quidditch Champions trafi na konsole i komputery PC już 3 września bieżącego roku. Potterheadzi w końcu doczekają się nowej gry ze swoją ulubioną dyscypliną sportu, której zabrakło w tak dobrze przyjętym Hogwarts Legacy. W takiej sytuacji to chyba dobry moment, aby przypomnieć wam jakie gry w świecie Harry'ego Pottera zostały wydane do tej pory. A jest ich naprawdę sporo!

Gry na licencji Harry'ego Pottera dla wielu graczy kojarzą się z dzieciństwem. Pierwsze pecetowe platformery są dziś idealizowane przez graczy i sama myśl o nich serwuje im nostalgiczną podróż w przeszłość. Sami zresztą zagrywaliśmy się w te tytuły i co jakiś czas do nich wracamy. Niemniej gry na licencji Wizarding World można podzielić na kilka kategorii. Mamy bowiem gry wychodzące bezpośrednio na licencji filmów i towarzyszące premierom kolejnych kinowych produkcji. Mamy też gry nawiązujące do filmów, ale nie towarzyszące premierom, a także tytuły umieszczone w świecie czarodziejów, ale nie mające nic wspólnego z przygodami Chłopca, który przeżył. Zresztą jak się popatrzy na potterowe gry to zobaczymy niemały bajzel!

Postaramy się nieco ten bałagan uporządkować i powiedzieć wam o najważniejszych grach w świecie Harry'ego Pottera. Do wielu z nich powrót dziś może być cięż

Zobacz wszystkie

Masz pomysł na udoskonalenie Piwnicy? Podziel się!

Musimy o tym napisać! Tego Ci u nas brakuje! Daj znać, co chcesz znaleźć na Piwnicy.