Nie tylko Indiana Jones i Wielki Krąg - przegląd gier o archeologu

Indiana Jones i Wielki Krąg oficjalnie wleciał na konsole Xbox Series X/S i komputery PC. O ile jeszcze ciężko mówić o tym, czy tytuł okaże się sukcesem to nie ulega wątpliwości, że na tę grę czekało wielu graczy. Wszystko za sprawą długiej przerwy, jaką Indiana zaliczył w świecie gamingu. Z okazji premiery nowej cyfrowej przygody legendarnego archeologa przyjrzyjmy się historii gier z serii Indiana Jones.

Ostatni raz Indiana Jones pojawił się w grze wideo w 2009 roku. Długa przerwa wydawania gier na tej licencji może dziwić. Tym bardziej, że na przestrzeni lat bardzo dobrze radziły sobie takie tytuły, jak Tomb Raider, czy Uncharted, które garściami czerpały z motywów ustanowionych w filmach o amerykańskim archeologu. Co ciekawe Indiana Jones doczekał się przeszło 20 gier obecnych na najróżniejszych platformach. Jakość tych produkcji była różna. Gracze mogli się cieszyć platformerami, klasycznymi przygodówkami, czy akcyjniakami i przeciętnymi grami mobilnymi. Rzućmy okiem na gry o archeologu, który zamienił łopatę i pędzelek na bicz i rewolwer.

Indiana Jones i Wielki Krąg – wielki powrót

Zanim przejdziemy do klasycznych gier przyjrzyjmy się najnowszej odsłonie przygód archeologa, w którego na ekranach kin wcielał się Harrison Ford. Indiana Jones i Wielki Krąg od pierwszej zapowiedzi wzbudzał zachwyt, duże oczekiwania i jeszcze większe obawy. Za produkcję gry było odpowiedzialne studio Machine Games, a wydawcą została Bethesda Softworks. No i ten duet wzbudził wiele obaw, ponieważ stworzenie gry o Indianie Jonesie powierzono specjalistom od FPS-ów. Studio pokazało swój kunszt tworząc współczesne odsłony serii Wolfenstein, ale chyba nikt sobie nie wyobrażał, że gra o tej postaci może być shooterem? Powiedzmy, że uczucia graczy były bardzo mieszane.

Okazało się, że faktycznie strzelanką Indiana Jones i Wielki Krąg nie będzie. Zamiast tego postawiono na pierwszoosobową grę przygodową z elementami skradania i akcji. Całości bliżej do tzw. immersive sima niż gier akcji. Większość czasu gracze będą chodzić, eksplorować, skradać się i okazjonalnie tłuc przeciwników różnymi przedmiotami po głowach. Strzelanie jest w grze obecne, ale tytuł zachęca do innego podejścia w rozgrywce. Fabularnie Indiana Jones and the Great Circle nie adaptuje filmów, ale przedstawia wydarzenia rozgrywające się pomiędzy Poszukiwaczami zaginionej Arki i Ostarnią krucjatą. Akcja zawiązuje się w 1937 roku, gdy główny bohater zostaje okradziony z pewnego artefaktu. Jak się okazuje za pozornie nieznaczącym przedmiotem kryje się tajemnica tytułowego Wielkiego Kręgu. Od teraz Indiana Jones musi go odnaleźć przed nazistami chcącymi skorzystać z wielkiej mocy artefaktów do swoich niecnych celów.

Pod względem rozgrywki większość czasu gracze spędzają z widokiem pierwszoosobowym, ale w wybranych monetach zręcznościowych kamera zmienia perspektywę z FPP na TPP. Głównie chodzi o wspinaczkę, czy bujanie się na zaczepionym biczu. Ten element wyposażenia odgrywa sporą rolę w rozgrywce i pomaga zarówno w przemieszczaniu się, jak i w rozwiązywaniu zagadek środowiskowych, czy w walce. O ile fabuła jest liniowa to w grze pojawiają się półotwarte lokacje i zadania poboczne. Warto odnotować, że w grze zobaczymy postać wymodelowaną na wzór młodego Harrisona Forda. Jednak głosu bohaterowi użyczył Troy Baker.

Indiana Jones i Wielki Krąg na moment pisania tego artykułu zbiera dobre recenzje w mediach. Czy gracze będą również zadowoleni? Czas pokaże. Na pewno jest to gra zupełnie inna niż tytuły inspirowane filmowym Indiana Jonesem, jak wspomniane serie Tomb Raider i Uncharted. A jakie Indiana Jones miał wcześniej szczęście do gier?

Gry na licencji Indiana Jones w latach 80-tych XX wieku

Indiana Jones zadebiutował na ekranach kin w 1981 roku wraz z premierą filmu Poszukiwacze zaginionej Arki. Widowisko stało się przebojem i nie dziwi fakt, że szybko pojawiła się chęć zarobienia na grach wideo. W efekcie w latach 80-tych wraz z kolejnymi filmami pojawiały się towarzyszące im adaptacje. Te w mniejszym lub większym stopniu odpowiadały filmom, choć najczęściej ze względów gameplayowych dodawały bardzo dużo od siebie. W czasach największych kinowych sukcesów seria filmowa doczekała się następujących adaptacji:

-Raiders of the Lost Ark (1982) - A2600
-Indiana Jones in the Lost Kingdom (1984) - C64
-Indiana Jones and the Temple of Doom (1985) - Amiga, Apple II, Atari ST, C64, CPC, MSX, PC, Spectrum, automaty
-Indiana Jones in Revenge of the Ancients (1987) - Apple II, PC
-Indiana Jones and the Temple of Doom (1988) - NES
-Indiana Jones and the Last Crusade: The Action Game (1989) - Amiga, Apple II, Atari ST, C64, CPC, GB, GG, Genesis, SMS, MSX, NES, PC, Spectrum
-Indiana Jones and the Last Crusade: The Graphic Adventure (1989) - Amiga, Atari ST, Mac, PC

Raiders of the Lost Ark było grą akcji, w której Indiana walczył z kolejnymi wrogami napotkanymi na planszach, aby ostatecznie odzyskać tytułową Arkę. Gra pokazywała widok z góry, a całość była zlepkiem pikseli, który wymagał sporej wyobraźni. Indiana Jones in the Lost Kingdom był pierwszą próba połączenia platformówki z grą przygodową. Fabularnie tytuł nie adaptował Świątyni Zagłady, ale opowiadał historię poszukiwań zaginionego zamku. W grze pojawiło się sporo różnorodnych lokacji. Indiana Jones and the Temple of Doom postawił na akcję w platformowym stylu. Co ciekawe gra o tym samym tytule na NES jest zupełnie inna i przedstawia rozgrywkę w rzucie izometrycznym i skupia się na uwalnianiu dzieci ukrytych w lokacjach.

Indiana Jones in Revenge of the Ancients z kolei postawił na rozgrywkę bez grafiki, czyli mamy do czynienia z popularną w latach 80-tych przygodową grą tekstową. Grę można przyrównać do książek paragrafowych, gdzie czytamy opis sytuacji i podejmując decyzje za bohatera poznajemy ciąg dalszy przygody. Wraz z premierą Ostatniej krucjaty pojawiły się dwie adaptacje. Indiana Jones and the Last Crusade: The Graphic Adventure jest reprezentantką gatunku przygodówek point and click i okazała się jednym z największych sukcesów ówczesnego Lucasfilm Games. Drugim tytułem była klasyczna platformówka Indiana Jones and the Last Crusade: The Action Game. Fani archeologa mieli więc możliwość wyboru adaptacji oferującej lubianą przez nich formę rozgrywki. Dziś taka sytuacja jest praktycznie nie do pomyślenia.

Gry na licencji Indiana Jones w latach 90-tych XX wieku

Lata 90-te w gamingu oznaczały dynamiczne zmiany. O ile początek tej dekady należał jeszcze do technologii 2D i weteranów gamingowego sprzętu to już jej druga połowa była szalonym czasem rozwoju gier. Co ciekawe chociaż PlayStation praktycznie zrewolucjonizowało rynek konsol to Indiana Jones nigdy nie trafił na pierwszą konsole Sony. Za to jego przygody były obecne na wielu innych sprzętach. W tym okresie zadebiutowały:

-Indiana Jones and the Last Crusade (1991) - NES
-Indiana Jones and the Fate of Atlantis (1992) - Amiga, Mac, PC
-Indiana Jones and the Fate of Atlantis: The Action Game (1992) - Amiga, Atari ST, C64, CPC, PC, Spectrum
-The Young Indiana Jones Chronicles (1992) - NES
-Indiana Jones' Greatest Adventures (1994) - SNES
-Instruments of Chaos: Starring Young Indiana Jones (1994) - Genesis
-Indiana Jones and his Desktop Adventures (1996) - Mac, PC
-Indiana Jones and the Infernal Machine (1999) - GBC, N64, PC

Nową dekadę w świecie gamingu dla lubianego bohatera otworzyła gra Indiana Jones and the Last Crusade, która ponownie adaptowała ostatni film z pierwotnej trylogii. Twórcy postawili w nim na połączenie platformówki i gry logicznej z zagadkami. Rok później Lukasfilm Games ponownie wydał dwie gry pod jednym tytułem. Indiana Jones and the Fate of Atlantis było grą przygodową point and click z eksploracją, dialogami i zagadkami, zaś Indiana Jones and the Fate of Atlantis: The Action Game było grą akcji o tej samej fabule. Historia znów rozwijała uniwersum i zabierała graczy na poszukiwanie zaginionej Atlantydy. Oczywiście temat zwęszyli naziści, którym Indy musiał pokrzyżować plany.

The Young Indiana Jones Chronicles było adaptacją serialu o młodym Indym i ponownie stawiało na wyeksploatowany już format klasycznej 8-bitowej platformówki. Podobną drogą podążył Indiana Jones' Greatest Adventures, ale skupił się na bardziej dynamicznej zręcznościowej akcji. W zasadzie mamy coś na wzór beat'em upa skrzyżowanego z platformerem. Gra była po części pokłosiem sukcesu serii Super Star Wars. Instruments of Chaos: Starring Young Indiana Jones oferowało podobną rozgrywkę do poprzedniczki i było drugą i ostatnią grą na podstawie serialu o młodym Indianie. Niestety jakościowo tytuł odstawał od wcześniejszej gry i dziś jest tworem bardziej zapomnianym. Indiana Jones and his Desktop Adventures jest bardzo ciekawym przykładem gry na pulpit. Tytuł odpala się w małym okienku przypominającym Sapera lub Pasjansa. Rozgrywka polega na rozwiązywaniu zagadek, a komputer za każdym razem losowo generuje inny świat gry, co stawia przed grającymi ciekawe wyzwania.

Indiana Jones and the Infernal Machine rozpoczął nową erę dla cyfrowych przygód legendarnego archeologa. Indiana Jones wkroczył w pełny trójwymiar i ruszył na przygodę mającą na celu znalezienie i zbadanie tajemniczej Piekielnej Machiny, którą chcą odnaleźć Sowieci. Rozgrywka może wam przywodzić na myśl pierwsze przygody Lary Croft. Lucasfilm Games wykonało kawał dobrej roboty i choć dziś gra straszy archaizmami to wysokie oceny mediów i graczy pokazują, że mieliśmy do czynienia z hitem. Premiera tej gry malowała przyszłość serii w ciepłych barwach.

Gry na licencji Indiana Jones w XXI wieku

Wydawałoby się, że przejście w 3D, popularność Indiany Jonesa i tematyka pozwalająca kreować niezliczone przygody przyniosą w nowym stuleciu masę świetnych gier. Niestety rzeczywistość okazała się inna i choć gracze dostali dobre pozycje to było ich mało, a z czasem marka osłabła. Nie da się ukryć, że fatalny odbiór czwartego filmu o przygodach Indiany Jonesa nie pomógł marce. Sytuacje na rynku gier starały się ratować gry LEGO, ale ostatecznie to one były ostatnimi pozycjami wartymi uwagi przed długą przerwą trwającą aż do 2024 roku. Gracze w pierwszej dekadzie XXI wieku doczekali się następujących gier o Indianie Jonesie:

-Indiana Jones and the Emperor's Tomb (2003) - Mac, PC, PS2, Xbox
-Indiana Jones and the Kingdom of the Crystal Skull (2008) - telefony komórkowe
-LEGO Indiana Jones: The Original Adventures (2008) - DS, PC, PS2, PS3, PSP, Wii, X360
-LEGO Indiana Jones: Mobile Adventure (2008) - telefony komórkowe
-Indiana Jones and the Staff of Kings (2009) – PS2, NDS, PSP, Wii
-LEGO Indiana Jones 2: The Adventure Continues (2009) - DS, PC, PS3, PS2, PSP, Wii, X360

Indiana Jones and the Emperor's Tomb kontynuował kierunek rozwoju zapoczątkowany przez poprzednią grę o przygodach amerykańskiego archeologa. Gracze ponownie otrzymali grę akcji z widokiem TPP. Deweloper odpowiedzialny za ten tytuł poprawił bolączki sterowania, zadbał o lepszą oprawę graficzną i na wielu polach dostarczył dobrą grę. Rozgrywka toczyła się przed Świątynią zagłady i zabierała graczy na poszukiwanie fragmentów zwierciadła, które miały umożliwić wejście do tytułowego grobowca chińskiego cesarza. Gra była w całości liniowa i dość krótka, ale część poziomów mogło się dać graczom we znaki. Niemniej po tym debiucie gry akcji poszły na kilka lat w odstawkę. Film Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki z 2008 roku nie okazał się takim sukcesem, na jaki liczyli twórcy, ale przyniósł graczom kilka gier. Kinowej premierze towarzyszyły dwie gry mobilne na telefony, które były prostymi platformówkami, a jedna z nich korzystała z licencji LEGO.

W 2008 roku pojawiła się również pełnoprawna gra LEGO Indiana Jones: The Original Adventures stworzona przez Traveller's Tales. Deweloper przedstawił w zabawny klockowy sposób fabułę pierwszych trzech części sagi o archeologu. Część etapów rozwinięto, dzięki czemu historia stała się nieco bardziej rozbudowana niż w filmach, co jest miłą niespodzianką dla fanów cyklu. Każdy film podzielono na sześć rozdziałów, w których gracze rozwiązują zagadki, pokonują zręcznościowe etapy i okazjonalnie walczą. Rok później wydano grę LEGO Indiana Jones 2: The Adventure Continues bazującą na fabule wszystkich czterech filmów. Pół gry to rozdziały oparte o czwartą część filmowej sagi, a pierwsza połowa częściowo wykorzystuje etapy z poprzedniczki. Pomiędzy grami LEGO gracze mieli okazję jeszcze zagrać w Indiana Jones and the Staff of Kings, które pierwszy raz zapowiedziano w 2005 roku. Grę opracowywano z myślą o konsolach PS3 i Xbox 360, ale ostatecznie została wydana po długim procesie dewelopingu na sprzęt starszej generacji. Ponownie postawiono na widok TPP i mieszankę akcji z elementami zręcznościowymi oraz zagadkami, ale tym razem słabe oceny i przestarzałe rozwiązania pogrzebały markę na długie lata.

Tak się prezentują gry z Indiana Jonesem. Jak widać było ich sporo, ale wszystkie są pozycjami sprzed kilku generacji sprzętu. Dziś w zasadzie większość z nich stanowi dla współczesnego gracza zbyt archaiczne wyzwanie. Choć po część ze wspomnianych gier warto sięgnąć i samodzielnie poznać część z przygód, które nierzadko trzymają wysoki poziom. Tymczasem my zabieramy się za Indiana Jones i Wielki Krąg.

ZOBACZ: Gry na podstawie komiksów Asteriks

Daj znać o nas znajomym

Nadchodzi Assetto Corsa Rally!

Assetto Corsa Rally oficjalnie powstaje! Ta wiadomość zelektryzowała fanów symulacji podczas tegorocznego SimRacing Expo. Niespodziewanie zapowiedziano grę, zdradzono termin debiutu w Early Acess na Steam i pokazano pierwszy zwiastun oraz screeny. No i my się jaramy!

Twórcy Assetto Corsa byli wielokrotnie pytani o to, kiedy pojawi się rajdowa odsłona serii. Wiele wskazywało na to, że taki symulator pozostanie w sferze marzeń graczy. No i w kwestii modderów, którzy dodawali odcinki specjalne i rajdówki do gry studia Kunos Simulazioni. Współzałożyciel studia, Marco Massarutto sam przyznał, że pytania o rajdową Assetto Corsę były jednymi z najczęstszych. No i się doczekaliśmy. Tylko za produkcję nie będzie odpowiadać Kunos Simulazioni!

Produkcją Assetto Corsa Rally zajmuje się włoski deweloper Supernova Games Studios, działający w ramach grupy Digital Bros. O ile twórcy torowego symulatora nie stoją bezpośrednio za rajdową produkcją to będą kluczowym partnerem technicznym. Assetto Corsa Rally ma skorzystać z doświadczenia Kunos Simulazioni. Zresztą gra będzie oparta o zmodyfikowany silnik fizyki torowego Assetto Corsa. Zmiany będą obejmowały dostosowanie silnika do odwzorowywania jazdy na luźnych nawierzchniach, jak szuter,

Jakie darmowe narzędzia AI?

Sztuczna inteligencja powoli staje się nieodzownym elementem naszego życia. Nowe programy i urządzenia korzystają z technologii AI, a kolejni asystenci wyrastają jak grzyby po deszczu. Postanowiliśmy zebrać kilka darmowych aplikacji AI, z którymi można zacząć tę przygodę.

Obecnie możemy znaleźć programy AI na każdą okazję. Sztuczna inteligencja pomoże w stworzeniu grafik, filmów, przemianie tekstu w wideo, czy wideo w tekst. AI umożliwia szybkie wyszukiwanie informacji, pomoc w nauce, czy w końcu umożliwia pisanie książek osobom, które nie potrafią pisać książek. Możliwości nowej technologii stają się niemal nieograniczone, ale w większości przypadków za dobrodziejstwa AI trzeba słono zapłacić.

Niemniej nie brakuje darmowych aplikacji lub posiadających darmowe plany, które umożliwiają zapoznanie się z AI. Dzięki nim nie tylko użytkownicy nauczą się funkcjonowania w nowej rzeczywistości, ale też mogą skorzystać z tych narzędzi w swoich własnych procesach twórczych. Poniżej przedstawiamy kilka darmowych narzędzi AI, które warto sprawdzić.

ChatGPT – nowe źródło informacji i pomoc w pisaniu

Nawet jeśli się do tej pory nie interesowaliście AI to pewnie słyszeliście o ChatGPT. To darmowe narzędzie AI jest dostępne od kilku lat i ciągle się rozwija. Oc

Darmowe gry na Nintendo Switch!

Stoimy na progu premiery Nintendo Switch 2. Najnowsza konsola japońskiego giganta była obiektem niezliczonych plotek i przecieków, a tymczasem jej poprzedniczka nadal króluje na listach sprzedaży. Właśnie dlatego postanowiliśmy podpowiedzieć kilka najciekawszych darmowych gier na Nintendo Switch.

Darmowe gry na Nintendo Switch nie tylko pozwolą na spędzenie długich godzin z hybrydową konsolą, ale też będzie można kontynuować rozgrywkę w razie przesiadki na Switcha 2. Niemniej wiele osób zastanawiających się nad zakupem „pstryczka” obawia się wysokich cen gier od Nintendo. Faktycznie marki własne wielkiego N nie tracą na cenie. Jednak oprócz nich na rynku znajdziecie całą masę niemożliwych portów gier na Switcha oraz gier indie, które kosztują grosze. Nas jednak interesują darmowe gry na Switcha. Okazuje się bowiem, że bez problemu możecie zakosztować wirtualnej rozrywki na tym sprzęcie bez wydawania pieniędzy na gry.

Najciekawsze darmowe gry na Nintendo Switch

Wybraliśmy dziesięć gier, które możecie ograć za darmo na Nintendo Switch. Wśród nich znalazły się pozycje z różnych gatunków oraz tytuły ekskluzywne, jak i multiplatformowe. W t

Świąteczne zestawy LEGO

Dekorujecie świątecznie swoje domy na ostatnią chwilę i zastanawiacie się, jak dodać atmosferze nieco geekowskiego sznytu? Rozwiązaniem mogą być różne świąteczne zestawy LEGO. Sprawdziliśmy, jakie dekoracje z duńskich klocków można wykorzystać do przyozdobienia mieszkania.

LEGO regularnie wypuszcza zestawy świąteczne. Wspominaliśmy w naszym serwisie choćby o kalendarzach adwentowych z LEGO. W ofercie marki pojawiały się także różnego rodzaju bombki wykorzystujące minifigurki, czy gadżety przedstawiające klockowe postaci. Także różne serie doczekiwały się kompletów w świątecznej tematyce. W polybagach można było zgarnąć ozdoby świąteczne do Hogwartu, czy Dartha Vadera w świątecznym sweterku. W tym roku można sobie sprawić zarówno zestawy ozdób, jak i małe dioramy o świątecznym klimacie. Takie klocki mogą nie tylko być niezłą ozdobą, ale także ciekawym pomysłem na prezent pod choinkę dla geeka.

Ozdoby świąteczne z LEGO

Zacznijmy od bombek na choinkę. Piernikowe ozdoby LEGO 40642 pozwalają stworzyć trzy ciasteczkowe ludziki, kt&oac

Silnik V8 Mould King - recenzja

Mould King jest jedną z firm, które ochoczo korzystają z wygasłego patentu na system klocków LEGO. Marka ta jest ostatnio coraz bardziej obecna na rynkach europejskich i jej oferta może budzić kontrowersje. O ile część zestawów delikatnie mówiąc mija się z licencjami to niektóre są ciekawą autorską wizją. A przynajmniej takie sprawiają wrażenie. Dziś zapraszamy was na recenzję silnika V8 z klocków Mould King.

Omawiany zestaw możecie trafić pod pełną nazwą Mould King 10088 Ośmiocylindrowy Silnik Benzynowy V8 Technic. Ostatnie słowo w nazwie bardzo dobrze oddaje to, na jakim systemie klocków wzorował się chiński producent. Zgodnie z nazwą mamy do czynienia z modelem silnika spalinowego V8. Motor możecie zobaczyć na zdjęciach, a w dalszej części artykułu postaramy się odpowiedzieć na pytanie, czy warto sięgnąć po silnik z klocków Mould King i jak się składało tę interesującą konstrukcję. Warto mieć na uwadze, że marka ma w swojej ofercie zestawy z różnymi motorami, więc fani motoryzacji mają w czym wybierać.

Jakość wykonania i wydania klocków Mould King

Mieliśmy już wątpliwą przyjemność korzystać z chińskich podróbek LEGO. Opisując tam

RAM 1500 TRX - pickup do szaleństw w terenie

Kiedy myślimy o terenowym pickupie powalającym osiągami i dającym nieograniczone możliwości szaleństwa na luźnych nawierzchniach to natychmiast mamy przed oczyma Forda F-150 Raptor. Wygląda jednak na to, że nadchodzi kometa mająca zmieść dinozaura z powierzchni. Przynajmniej taki cel zdaje się mieć RAM 1500 TRX.

Cztery lata po pokazie konceptu Rebel TRX amerykańska marka zdecydowała się na zaprezentowanie produkcyjnego pickupa dla szaleńców. Oto maszyna posiadająca prześwit niemal 30 cm, przestrzeń na zapakowanie quada, czy innych sprzętów i przyspieszająca do setki w niespełna 5 s.

RAM 1500 TRX jest pickupem bezkompromisowym. To nie klasyczny wół roboczy, ale pojazd pozwalający poskakać po wydmach i przelatywać przez teren z prędkościami godnymi rasowej rajdówki. Na papierze nowa zabawka dosłownie zjada kultowego już Raptora.

RAM 1500 TRX vs Ford F-150 Raptor - więcej mocy i nie tylko

Terenowa zabawka Forda może się pochwalić mocą "zaledwie" 450 KM. Do tej pory taka moc wprawiała w zachwyt, ale RAM 1500 TRX ma pod maską 6,2-litrowy silnik V8 o mocy 712 KM i momencie

Prezenty dla kobiety na Święta!

Święta nadchodzą i choć powinien to być czas wyciszenia oraz odpoczynku od codzienności to poprzedza je młyn przygotowań oraz nerwowe poszukiwania pomysłów na prezenty. O ile dość łatwo znaleźć coś dla faceta, w końcu jesteśmy tylko dużymi chłopcami, to o pomysł na podarek dla kobiety jest nieco ciężej. Jakie prezenty dać partnerkom, żonom, matkom czy siostrom? Kobiety zmienne są więc ciężko wyczuć czy dany podarek się spodoba.

Oczywiście funkcjonuje kilka stereotypów prezentowych stawianych często jako pewniaki. Tylko czy faktycznie warto co roku kupować perfumy, biżuterię lub piżamy? Panowie, wysilmy szare komórki, sprężmy się i zaserwujmy naszym Paniom coś bardziej wyjątkowego niż klasyki powielane z roku na rok.

Jeżeli chcesz pozostać przy szlagierach to pamiętaj, że prawdziwe perfumy będą lepszym pomysłem niż tani zestaw z marketu. Kobiety uwielbiają produkty perfumeryjne, ale wiele z nich nie stać na kupowanie markowych flakoników. Chcąc podarować partnerce jakiś kosmetyk postaw na marki, które wprawią ją w zachwyt. Niech flakonik perfum od Ciebie będzie wyjątkowy. Tak, różnicę w prawdziwych perfumach wyczujesz nawet Ty! Biżuteria powinna być dostosowana do upodobań obdarowywanej. Niech odzwierciedla jej pasję i podkreśla urodę. Dziewczyna lubi chodzić po górach, więc niech dostanie naszyjnik lub bran

Maserati MC20 - debiut włoskiego superauta

Maserati MC20 było zapowiadane od dawna i jak to bywa w przypadku włoskich marek premierę przekładano nie raz, a obietnice były wielkie. W końcu sportowa maszyna ujrzała światło dzienne i czapki z głów. Maserati w dobie elektryfikacji, szczucia klientów imponującymi liczbami oraz przemian aut w gadżety do smartfonów po prostu stworzyło tradycyjne superauto.

Włosi pokazali swoją nową zabawkę, która nie korzysta z silników elektrycznych na każdej osi i nie szczyci się mocą przeszło 1000 KM. Zamiast tego mamy do czynienia z autem posiadającym centralnie umieszczony silnik o mocy zaledwie 630 KM. Mało? Nie, ponieważ tej mocy i tak większość właścicieli nie wykorzysta, a niejeden zrobi sobie krzywdę, ponieważ na superauto go stać, ale lekcje jazdy to już rysa na dumie. Najważniejsze, że na rynku będzie dostępna sportowa maszyna, a nie kolejny gadżet pod marketingowy bełkot.

Maserati MC20 - klasyczny napęd w dobie elektryfikacji

Maserati MC20 oznacza Maserati Corse 2020, czyli jest kontynuacją tradycyjnego nazewnictwa sportowych maszyn marki. Ostatnim takim cackiem było MC12 bazujące na konstrukcji Ferrari Enzo. W samochodach sportowych nie wygląd, a serce jest najważniejsze.

Prezenty dla faceta na Święta!

Święta coraz bliżej i choć w tym roku będzie to bardzo specyficzny czas to i tak najbliższym będziemy wręczać prezenty. Wiele kobiet zastanawia się co by tu kupić swoim partnerom. Jaki prezent dla Niego będzie odpowiedni pod choinkę? Cóż, uniwersalna odpowiedź na to pytanie nie jest prosta i nie istnieją gotowe schematy, ponieważ każdy facet jest inny! Mimo to spróbuję podpowiedzieć co można by kupić chłopakowi, mężowi, bratu, ojcu czy przyjacielowi.

Zamiast dawać propozycje konkretnych przedmiotów skupię się na rodzajach prezentów, jakie mogą trafić w gusta obdarowywanych. Szukając pomysłów przede wszystkim trzeba sobie odpowiedzieć co tak naprawdę lubi facet, dla którego kupujecie upominek. To będzie kluczowe dla powodzenia misji poszukiwania prezentów świątecznych. Zacznijmy więc naszą wyliczankę.

1. Prezent świąteczny dla fana motoryzacji.

Twój facet kocha samochody, uczy się na pamięć Top Gear i spędza na pielęgnowaniu auta więcej czasu niż na rozmowach z Tobą? Pod choinką powinien znaleźć coś co ma cztery kółka albo chociaż się z nimi wiąże.

Na pewno świetnym pomysłem będzie podarowanie mu przejażdżki wymarzonym samochodem. Wiele firm oferuje jazdy supersamochodami, autami sportowymi czy przygody off-roadowe. Spróbuj wybadać jaki rodzaj samocho

Drzewko bonsai z LEGO - recenzja

Lubicie roślinki, ale notorycznie zapominacie o ich podlewaniu lub po prostu nie macie do nich ręki? W naszej redakcji nikt nie ma talentu ogrodniczego, ale na szczęście są na to rozwiązania. Jednym z nich jest kolekcja botaniczna z LEGO. Zapraszamy na recenzję drzewka bonsai.

Dzięki uprzejmości sieci księgarni Tantis.pl trafił do nas zestaw klocków LEGO Botanical Collection - Drzewko Bonsai 10281. W ten sposób mogliśmy sprawdzić, co ma do zaoferowania jeden z flagowych modeli roślinnej serii. Na łamach naszego serwisu mogliście już przeczytać o LEGO Bottanical Collection. Duńska marka regularnie rozszerza swój asortyment o kolejne modele roślin, które często mogą z powodzeniem zastąpić te żywe. Oczywiście mówimy tu o aspekcie wizualnym, ponieważ sztuczne kwiaty i drzewka niestety nie zadbają o jakość otaczającego nas powietrza. Niemniej spisują się świetnie w roli elementów wystroju wnętrza. Czy drzewko bonsai również odnajduje się w tej roli i jak przebiega proces jego składania? O tym dowiecie się z naszej recenzji.

LEGO Drzewko Bonsai – szczegóły zestawu

Drzewko bonsai z LEGO jest przedstawiane jako zestaw 18+. Już w tym miejscu możemy zd

Zobacz wszystkie

Masz pomysł na udoskonalenie Piwnicy? Podziel się!

Musimy o tym napisać! Tego Ci u nas brakuje! Daj znać, co chcesz znaleźć na Piwnicy.